Przeniesienie strony na nowy serwer bardzo często kończy się tym samym kłopotem: część klientów widzi już nową wersję, a część przez wiele godzin trafia jeszcze na stary serwer. Zamówienia zapisują się w dwóch miejscach, formularze wysyłają zapytania raz tu, raz tam, a właściciel firmy nie wie, kiedy to się skończy. W większości takich przypadków przyczyną jest jedna liczba w strefie DNS, o której przed zmianą nikt nie pomyślał: wartość TTL.
Ta instrukcja jest przeznaczona dla osób, które prowadzą firmę i planują zmianę hostingu, serwera albo adresu IP strony, a nie zajmują się sieciami zawodowo. Opisuję w niej, czym jest TTL, jak sprawdzić obecną wartość, o ile i kiedy ją skrócić, gdzie się to robi w panelu operatora domeny oraz jak potwierdzić, że ustawienie już działa.
Po lekturze czytelnik będzie umiał ułożyć harmonogram zmiany serwera tak, aby przełączenie trwało kilka minut zamiast doby, a w razie kłopotów dało się równie szybko wrócić na stary serwer. Całość opiera się na oficjalnej dokumentacji operatorów i nie wymaga żadnych płatnych narzędzi.
Co oznacza wartość TTL i dlaczego decyduje o przebiegu zmiany serwera?
Każdy rekord w strefie DNS domeny ma trzy podstawowe elementy: nazwę, wartość oraz TTL. Skrót pochodzi od angielskiego określenia Time To Live, czyli czas życia. Jest to liczba sekund, przez którą serwery pośredniczące w internecie mogą przechowywać odpowiedź w pamięci podręcznej, zanim zapytają o nią ponownie.
W praktyce wygląda to tak. Gdy klient wpisuje adres strony, jego komputer pyta serwer DNS dostawcy internetu o adres IP domeny. Ten serwer pyta z kolei serwery nazw domeny, otrzymuje odpowiedź razem z wartością TTL i zapamiętuje ją na wskazany czas. Przez ten okres wszyscy klienci tego dostawcy dostają zapamiętaną odpowiedź, nawet jeśli właściciel domeny zdążył już zmienić rekord.
Dlatego TTL wyznacza najdłuższy czas, przez jaki stary adres serwera może być jeszcze podawany po zmianie rekordu. Przy wartości 86 400 sekund jest to doba, przy 3600 sekund godzina, przy 300 sekund pięć minut. Pomoc Google Workspace opisuje to wprost: zastosowanie zmian w rekordzie, którego TTL wynosi 86 400 sekund, może potrwać do 24 godzin.
Z tego samego źródła pochodzi druga, ważniejsza informacja: skrócony czas TTL zaczyna obowiązywać dopiero po wygaśnięciu dotychczasowej wartości. To zdanie jest sednem całej instrukcji. Skrócenie TTL w chwili zmiany serwera nic nie daje, ponieważ serwery pośredniczące mają już zapamiętaną starą odpowiedź ze starym, długim czasem życia.

Wartości TTL podaje się w sekundach, co na początku bywa mylące. Najczęściej spotykane liczby to 300 (5 minut), 600 (10 minut), 1800 (pół godziny), 3600 (godzina), 14 400 (4 godziny), 43 200 (12 godzin) i 86 400 (doba). Niektóre panele pokazują zamiast liczby listę do wyboru z opisami w minutach i godzinach, ale pod spodem jest to zawsze ta sama liczba sekund.
Samo zjawisko stopniowego rozchodzenia się zmian opisałem szerzej we wpisie o tym, ile naprawdę trwa propagacja DNS. Tutaj zajmuję się wyłącznie tym, na co właściciel domeny ma wpływ, czyli ustawieniem TTL z wyprzedzeniem.
Jak sprawdzić, jaką wartość TTL mają dziś rekordy domeny?
Przed ułożeniem harmonogramu trzeba poznać punkt wyjścia. Od obecnej wartości TTL zależy, z jakim wyprzedzeniem należy ją skrócić. Są na to trzy sposoby i każdy prowadzi do tego samego wyniku.
Odczyt w panelu operatora domeny
Najprościej jest zalogować się do panelu, w którym utrzymywana jest strefa DNS, i otworzyć listę rekordów. W większości paneli przy każdym rekordzie widać osobną kolumnę „TTL”. Jeśli kolumny nie ma, wartość pojawia się po otwarciu edycji rekordu albo jest wspólna dla całej strefy i znajduje się w jej ustawieniach.
Ważne jest, aby zaglądać do właściwego panelu. Strefa DNS działa tam, gdzie wskazują serwery nazw domeny, a nie zawsze tam, gdzie domena została kupiona. Jeżeli domena jest zarejestrowana u jednego operatora, a jej serwery nazw należą do firmy hostingowej albo do Cloudflare, rekordy edytuje się w tym drugim miejscu.
Odczyt z wiersza poleceń
Drugi sposób pokazuje to, co faktycznie widzi internet. Sprawdzenie zajmuje minutę i warto je wykonać także po to, aby później móc porównać wynik.
- Na komputerze z systemem Windows należy otworzyć „Wiersz polecenia”, a na komputerze Mac lub z systemem Linux program „Terminal”.
- Najpierw ustala się serwery nazw domeny. W systemie Windows służy do tego polecenie
nslookup -type=NS domena.pl, w pozostałych systemachdig +short NS domena.pl. W miejsce przykładowej nazwy wpisuje się własną domenę. - Następnie pyta się bezpośrednio jeden z tych serwerów o rekord A. W systemie Windows:
nslookup -debug domena.pl ns1.operator.pl, w pozostałych:dig +noall +answer domena.pl A @ns1.operator.pl. - W odpowiedzi programu nslookup wartość znajduje się w wierszu zaczynającym się od „ttl =”. W odpowiedzi programu dig jest to liczba w drugiej kolumnie, zaraz po nazwie domeny.
- To samo sprawdzenie powtarza się dla adresu z przedrostkiem www oraz, jeśli zmiana obejmie pocztę, dla rekordu MX.
Przykładowa odpowiedź programu dig wygląda następująco:
domena.pl. 3600 IN A 203.0.113.10
Liczba 3600 oznacza, że rekord ma czas życia równy jednej godzinie. Pytanie należy kierować do serwera nazw domeny, ponieważ tylko on podaje pełną, ustawioną wartość. Publiczne serwery pośredniczące pokazują czas, który pozostał do odświeżenia ich pamięci, więc przy kolejnych zapytaniach liczba maleje.
Odczyt w przeglądarce
Osoby, które wolą nie korzystać z wiersza poleceń, mogą użyć narzędzia „Dig” z zestawu Google Admin Toolbox. Po wpisaniu nazwy domeny i wybraniu typu rekordu narzędzie pokazuje odpowiedź razem z wartością TTL. Trzeba tylko mieć na uwadze, że jest to odpowiedź serwera pośredniczącego, a więc liczba może być niższa od ustawionej.
Które rekordy trzeba skrócić przed zmianą serwera, a które zostawić?
TTL ustawia się osobno dla każdego rekordu, dlatego nie ma potrzeby ruszać całej strefy. Skraca się tylko te rekordy, których wartość zmieni się w dniu przełączenia. Reszta może zostać bez zmian.
Przy zmianie serwera strony w grę wchodzą zwykle następujące rekordy:
- rekord A dla domeny głównej, czyli wskazanie adresu IPv4 serwera,
- rekord A albo CNAME dla adresu z przedrostkiem www,
- rekord AAAA, jeśli strona działa także pod adresem IPv6,
- rekordy A lub CNAME subdomen, które przenoszą się razem ze stroną, na przykład sklepu albo panelu klienta,
- rekord MX oraz rekord A serwera poczty, jeśli razem ze stroną przenoszona jest poczta.
Najczęściej pomijany jest rekord AAAA. Gdy stary serwer miał adres IPv6, a po zmianie zostanie poprawiony tylko rekord A, część odwiedzających nadal będzie kierowana pod stary adres. Jeżeli nowy serwer nie ma adresu IPv6, rekord AAAA należy w dniu zmiany usunąć, a wcześniej skrócić mu TTL tak samo jak rekordowi A. Różnicę między rekordami wyjaśniam we wpisie o tym, jak skierować domenę na serwer rekordem A i CNAME.
Rekordów TXT służących do weryfikacji usług i zabezpieczenia poczty nie trzeba skracać, o ile ich treść się nie zmienia. Wyjątkiem jest rekord SPF w sytuacji, gdy nowy serwer będzie wysyłał wiadomości z formularzy z innego adresu IP. Wtedy rekord SPF także wymaga zmiany i jemu również warto wcześniej skrócić czas życia.
Osobną sprawą są rekordy NS. Jeżeli zmiana serwera wiąże się ze zmianą serwerów nazw, czyli cała strefa przenosi się do nowego operatora, skrócenie TTL rekordów w starej strefie pomaga tylko częściowo. O tym, jak długo internet pamięta wskazanie serwerów nazw, decyduje rejestr domeny, a nie właściciel. Bezpieczniejszą kolejność opisuję w osobnym wpisie o tym, jak przeprowadzić zmianę serwerów nazw domeny.
Jaką wartość TTL ustawić i z jakim wyprzedzeniem?
Na czas zmiany serwera sprawdza się wartość 300 sekund, czyli pięć minut. Taką wartość podaje pomoc Google Workspace jako przykład ustawienia dla sytuacji, w których zmiana ma zadziałać szybko albo trzeba ją szybko cofnąć. Jest też domyślną wartością opcji „Auto” w Cloudflare.
Niższych wartości nie polecam. Część paneli w ogóle na nie nie pozwala, a część serwerów pośredniczących i tak przechowuje odpowiedzi nieco dłużej, niż wynika z TTL. Dokumentacja Cloudflare zaznacza, że lokalne pamięci podręczne mogą odświeżać się dłużej niż pięć minut. Różnica między minutą a pięcioma minutami nie ma przy zmianie serwera praktycznego znaczenia.
Wyprzedzenie oblicza się prosto: TTL trzeba skrócić wcześniej o co najmniej tyle czasu, ile wynosi obecna wartość. Przy rekordzie z TTL równym 86 400 sekund oznacza to minimum dobę przed zmianą, przy 3600 sekund minimum godzinę. Radzę dodać zapas i przyjąć zasadę dwóch dni, niezależnie od wartości wyjściowej. Nic to nie kosztuje, a daje czas na sprawdzenie, czy ustawienie się zapisało.

Cały harmonogram składa się z czterech punktów. Na dwa dni przed zmianą skraca się TTL wybranych rekordów do 300 sekund. Dzień przed zmianą potwierdza się, że serwery nazw podają już nową wartość. W dniu zmiany podmienia się adres w rekordach, zostawiając TTL bez zmian. Po kilku dniach spokojnej pracy nowego serwera przywraca się dłuższy czas życia.
Termin samego przełączenia warto wyznaczyć na porę najmniejszego ruchu na stronie. W firmie usługowej będzie to zwykle późny wieczór albo weekend, w sklepie internetowym godziny nocne. Przy TTL równym pięć minut okres, w którym ruch dzieli się między dwa serwery, jest bardzo krótki, ale nie zerowy.
Kto woli nie zajmować się tym samodzielnie, może zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na info@lukaszwudyka.pl, a przejmę sprawę: sprawdzę obecne rekordy domeny, skrócę TTL we właściwym panelu z odpowiednim wyprzedzeniem i ułożę harmonogram przełączenia na nowy serwer.
Jak zmienić wartość TTL w panelu operatora domeny?
Zasada jest wszędzie taka sama: otwiera się strefę DNS, wchodzi w edycję rekordu, zmienia pole TTL i zapisuje. Różnią się tylko nazwy miejsc w panelu. Poniżej opisuję dwa panele, których dokumentację da się wskazać co do przycisku, a potem sposób postępowania u pozostałych operatorów.
OVHcloud
W OVHcloud TTL można zmienić dla pojedynczego rekordu albo dla całej strefy naraz. Przy zmianie serwera wystarcza pierwsza droga, ponieważ dotyczy tylko tych rekordów, które faktycznie się zmienią.
- Po zalogowaniu do panelu klienta należy przejść do części „Web Cloud”, a następnie do sekcji „Domeny”.
- Na liście wybiera się właściwą domenę i otwiera zakładkę „Strefa DNS”.
- W wierszu rekordu, który ma zostać skrócony, należy rozwinąć menu z trzema kropkami i wybrać „Edytuj wpis”.
- W polu TTL zmienia się ustawienie z „Domyślnie” na „Niestandardowy” i wpisuje wartość 300.
- Zmianę zatwierdza się zgodnie z kolejnymi ekranami formularza, a potem powtarza te same czynności dla pozostałych rekordów z listy.
Druga droga to zmiana wartości dla wszystkich rekordów strefy. Nad tabelą rekordów znajduje się menu „Akcje na mojej strefie”, a w nim pozycja „Zmień domyślny TTL”. Ta opcja jest wygodna, gdy rekordów do zmiany jest dużo, ale obejmuje także te, których zmiana serwera nie dotyczy.
Dokumentacja OVHcloud zaznacza, że po modyfikacji strefy należy odczekać maksymalnie 24 godziny, zanim zmiany zaczną w pełni obowiązywać. To kolejny powód, aby skracać TTL z dwudniowym zapasem. Jeżeli domena jest zarejestrowana w OVHcloud, lecz korzysta z serwerów nazw innej firmy, zmiany w tej zakładce nie będą miały żadnego skutku i trzeba je wprowadzić u tamtego dostawcy.
Cloudflare
Panel Cloudflare nie ma polskiej wersji, dlatego podaję nazwy angielskie. Najpierw trzeba ustalić, w jakim trybie pracuje rekord, ponieważ od tego zależy, czy TTL w ogóle da się zmienić.
- Po zalogowaniu i wybraniu domeny należy otworzyć stronę „DNS Records”.
- Przy właściwym rekordzie trzeba kliknąć „Edit”.
- W polu „Proxy status” sprawdza się, czy rekord jest przekazywany przez sieć Cloudflare, czy działa w trybie „DNS only”.
- Dla rekordu w trybie „DNS only” w polu „TTL” wybiera się z listy wartość odpowiadającą pięciu minutom albo pozostawia „Auto”.
- Zmianę zatwierdza przycisk „Save”.
Według dokumentacji Cloudflare ustawienie „Auto” oznacza 300 sekund. Rekordy przekazywane przez sieć Cloudflare mają tę wartość na stałe i nie da się jej edytować. Dla rekordów w trybie „DNS only” można wybrać wartość od 60 sekund do jednej doby, a w planie Enterprise od 30 sekund.
Wynika z tego praktyczny wniosek. Jeżeli strona działa za pośrednictwem Cloudflare, odwiedzający łączą się z adresami tej sieci, a nie bezpośrednio z serwerem. Zmiana serwera polega wtedy na podmianie adresu docelowego w rekordzie i zaczyna działać niemal od razu, bez wcześniejszego skracania TTL.
Pozostali operatorzy
W panelach polskich rejestratorów i firm hostingowych droga jest podobna, choć nazwy bywają różne: „Strefa DNS”, „Rekordy DNS”, „Zarządzanie DNS” albo „Edytor strefy”. Po otwarciu edycji rekordu należy odszukać pole „TTL” i wpisać 300 albo wybrać z listy najkrótszy dostępny czas.
Zdarzają się trzy utrudnienia. Po pierwsze, panel może mieć ustaloną najniższą dozwoloną wartość, na przykład 600 albo 3600 sekund. Wtedy ustawia się najniższą możliwą i według niej planuje okres przejściowy. Po drugie, pole TTL bywa ukryte w trybie zaawansowanym edytora. Po trzecie, niektóre panele nie pozwalają edytować TTL wcale. W takiej sytuacji trzeba napisać do pomocy technicznej operatora.
Treść zgłoszenia może być krótka: „Proszę o zmianę wartości TTL na 300 sekund dla rekordów A domeny domena.pl oraz www.domena.pl. Zmiana jest potrzebna przed planowanym przeniesieniem strony na inny serwer. Proszę o potwierdzenie wykonania.” Nazwy rekordów należy dopasować do własnej listy.
Jak upewnić się, że krótszy TTL już obowiązuje?
Zapisanie zmiany w panelu to jeszcze nie wszystko. Przed dniem przełączenia trzeba potwierdzić dwie rzeczy: że serwery nazw podają nową wartość oraz że minął czas, przez który w internecie mogła krążyć stara.
Pierwszą rzecz sprawdza się tym samym poleceniem co na początku, skierowanym do serwera nazw domeny. W odpowiedzi powinna pojawić się liczba 300. Jeżeli nadal widać starą wartość, zmiana nie została zapisana, została zapisana w innym panelu niż ten, który obsługuje domenę, albo operator jeszcze jej nie opublikował.
Drugą rzecz sprawdza się zapytaniem do publicznego serwera pośredniczącego, na przykład dig +noall +answer domena.pl A @8.8.8.8. Liczba w odpowiedzi powinna wynosić 300 albo mniej i maleć przy kolejnych zapytaniach. Jeśli jest wyższa, serwer ma jeszcze w pamięci starą odpowiedź i trzeba poczekać, aż jej czas minie.
Dopiero gdy oba sprawdzenia dają spodziewany wynik, a od skrócenia TTL upłynął czas równy starej wartości, można uznać przygotowanie za zakończone. Do tego momentu nie należy zmieniać adresu w rekordach.
Jak przeprowadzić samą zmianę serwera w dniu przełączenia?
Krótki TTL skraca okres przejściowy, ale nie zastąpi przygotowania nowego serwera. Strona musi być na nim gotowa i sprawdzona, zanim rekordy zaczną na niego wskazywać. Szersze tło, w tym kwestie widoczności w wyszukiwarce, opisuję we wpisie o tym, jak przeprowadzić migrację strony bez utraty pozycji w Google.
- Na nowym serwerze umieszcza się aktualną kopię plików i bazy danych oraz instaluje certyfikat SSL dla domeny, o ile operator pozwala wystawić go przed przełączeniem.
- Stronę testuje się na nowym serwerze bez zmiany DNS. Służy do tego plik hosts na własnym komputerze, do którego dopisuje się wiersz z adresem nowego serwera i nazwą domeny.
- Po udanym teście wiersz z pliku hosts należy usunąć, aby później nie zafałszował wyników sprawdzania.
- W sklepach i serwisach z kontami użytkowników na starym serwerze włącza się tryb przerwy technicznej, a następnie przenosi ostatnią kopię bazy danych. Dzięki temu żadne zamówienie nie zostanie na starym serwerze.
- W strefie DNS zmienia się wartość rekordów A i AAAA na adresy nowego serwera. TTL pozostaje na poziomie 300 sekund.
- Po kilku minutach sprawdza się poleceniem dig lub nslookup, czy publiczne serwery podają już nowy adres, a następnie otwiera stronę w przeglądarce i testuje formularz, logowanie oraz koszyk.
- Stary serwer pozostawia się włączony przez kilka dni z niezmienioną zawartością, na wypadek konieczności powrotu.
Wiersz dopisywany do pliku hosts ma postać:
203.0.113.10 domena.pl www.domena.pl
W miejscu przykładowego adresu podaje się adres IP nowego serwera. W systemie Windows plik znajduje się w katalogu C:\Windows\System32\drivers\etc, w systemach macOS i Linux pod ścieżką /etc/hosts. Do jego edycji potrzebne są uprawnienia administratora. Taki wpis działa wyłącznie na komputerze, na którym został dodany, więc nikt poza testującym nie zobaczy nowego serwera przed czasem.
Największą korzyścią z krótkiego TTL jest możliwość szybkiego odwrotu. Jeżeli po przełączeniu okaże się, że na nowym serwerze nie działa płatność albo wysyłka wiadomości, wystarczy przywrócić w rekordach stary adres. Po około pięciu minutach ruch wróci na stary serwer, a usterkę można naprawić bez pośpiechu.
Co zrobić, gdy po zmianie część osób nadal widzi stary serwer?
Jeżeli TTL został skrócony z wyprzedzeniem, takie sytuacje trwają krótko i dotyczą pojedynczych osób. Gdy problem utrzymuje się dłużej niż kilkanaście minut, trzeba ustalić, na którym etapie zatrzymała się stara odpowiedź.
Najpierw należy zapytać bezpośrednio serwer nazw domeny. Jeśli podaje stary adres, zmiana nie została zapisana albo została wprowadzona w niewłaściwym panelu. Jeśli podaje nowy adres, a publiczny serwer pośredniczący stary, problem leży w pamięci podręcznej tego serwera i rozwiąże się sam po upływie czasu życia rekordu.
Dla dwóch dużych publicznych usług DNS istnieją strony pozwalające wymusić odświeżenie pamięci dla wskazanej domeny: „Flush Cache” w Google Public DNS oraz „Purge Cache” w usłudze 1.1.1.1. Wpisuje się tam nazwę domeny i typ rekordu. Na serwery dostawców internetu właściciel domeny nie ma wpływu i tam pozostaje odczekać.
Jeżeli publiczne serwery podają już nowy adres, a strona na konkretnym komputerze nadal otwiera się ze starego serwera, przyczyną jest pamięć samego urządzenia. W systemie Windows czyści ją polecenie ipconfig /flushdns w „Wierszu polecenia”. Na komputerze Mac służy do tego polecenie sudo dscacheutil -flushcache; sudo killall -HUP mDNSResponder. Pomaga także zamknięcie i ponowne uruchomienie przeglądarki oraz wyłączenie i włączenie routera.
Trzeba też sprawdzić dwie mniej oczywiste przyczyny. Pierwszą jest zapomniany wiersz w pliku hosts po testach. Drugą jest rekord AAAA, który nadal wskazuje adres IPv6 starego serwera. W obu przypadkach strona będzie otwierać się ze starego miejsca niezależnie od TTL.
Kiedy i do jakiej wartości podnieść TTL po zmianie?
Krótki czas życia rekordów jest ustawieniem na okres przejściowy, a nie na stałe. Gdy nowy serwer pracuje bez zastrzeżeń przez kilka dni, a możliwość szybkiego powrotu przestaje być potrzebna, TTL należy wydłużyć.

Powody są dwa. Przy krótkim TTL serwery pośredniczące pytają o rekordy znacznie częściej, co nieznacznie wydłuża pierwsze otwarcie strony u osób, których dostawca nie ma odpowiedzi w pamięci. Ważniejsza jest odporność: jeśli serwery nazw domeny przestaną na chwilę odpowiadać, przy długim TTL większość internetu nadal zna adres strony, a przy krótkim strona szybko staje się nieosiągalna.
Pomoc Google Workspace zaleca jako wartość roboczą 3600 sekund, a po prawidłowym skonfigurowaniu rekordów 86 400 sekund. W przypadku strony firmowej uważam wartość 3600 sekund za rozsądny wybór na co dzień. Pozwala wprowadzić pilną poprawkę w ciągu godziny i nie obciąża nadmiernie serwerów nazw. Rekordy, które nie zmieniają się latami, na przykład MX, mogą mieć czas życia dłuższy.
Wydłużenie wykonuje się dokładnie tak samo jak skrócenie: przez edycję rekordu i zmianę pola TTL. Nie wymaga ono żadnego wyprzedzenia, ponieważ nowa, dłuższa wartość zaczyna obowiązywać przy najbliższym odświeżeniu pamięci serwerów, czyli najpóźniej po pięciu minutach.
Jakich błędów unikać przy pracy z TTL?
Większość kłopotów przy zmianie serwera wynika z kilku powtarzających się pomyłek. Każdej z nich da się uniknąć, jeśli zna się ją wcześniej.
- Skrócenie TTL w tym samym momencie co zmiana adresu. Stara odpowiedź ze starym czasem życia jest już zapamiętana, więc okres przejściowy trwa tyle, ile wynosił poprzedni TTL.
- Zmiana w niewłaściwym panelu. Rekordy edytowane u rejestratora nie mają znaczenia, gdy domena korzysta z serwerów nazw innej firmy.
- Pominięcie adresu z przedrostkiem www albo rekordu AAAA. Strona działa wtedy z nowego serwera pod jednym adresem, a ze starego pod drugim.
- Wyłączenie starego serwera zaraz po przełączeniu. Osoby, do których zmiana jeszcze nie dotarła, zobaczą błąd zamiast strony, a droga powrotu zostaje zamknięta.
- Pozostawienie TTL równego 300 sekund na stałe. Strona staje się bardziej wrażliwa na chwilowe przerwy w pracy serwerów nazw.
- Usunięcie rekordu i dodanie go od nowa zamiast edycji. Przez moment domena nie ma rekordu wcale, a informacja o jego braku także jest zapamiętywana przez serwery pośredniczące.
Ostatni punkt wymaga wyjaśnienia. Serwery pośredniczące przechowują nie tylko odpowiedzi z adresem, lecz także informację, że danego rekordu nie ma. Czas przechowywania takiej informacji wynika z ustawień rekordu SOA strefy i bywa dłuższy niż TTL pojedynczych rekordów. Dlatego rekordy zawsze należy edytować, a nowych subdomen nie sprawdzać w przeglądarce przed ich dodaniem do strefy.
Przed jakąkolwiek zmianą radzę też zapisać obecny stan strefy: zrzut ekranu listy rekordów albo eksport strefy do pliku, jeśli panel go oferuje. W razie pomyłki pozwala to odtworzyć ustawienia w kilka minut.
Najczęstsze pytania
Czy niski TTL szkodzi pozycji strony w Google?
Wartość TTL nie jest czynnikiem, który wyszukiwarka ocenia. Dla widoczności liczy się to, czy strona jest stale dostępna i szybko odpowiada. Krótki czas życia rekordów na kilka dni wokół zmiany serwera nie ma wpływu na pozycje, natomiast długa niedostępność strony po nieprzygotowanym przełączeniu już tak.
Czy można ustawić TTL równy zero albo jedna sekunda?
Większość paneli na to nie pozwala i słusznie. Tak niskie wartości bywają pomijane przez serwery pośredniczące, a każde otwarcie strony wymagałoby nowego zapytania do serwerów nazw. W Cloudflare najniższa wartość dla zwykłych planów to 60 sekund. Do zmiany serwera w zupełności wystarcza 300 sekund.
Skróciłem TTL godzinę temu. Czy mogę już zmieniać adres serwera?
Zależy to od poprzedniej wartości. Jeżeli rekord miał wcześniej TTL równy 3600 sekund albo mniej, po godzinie stare odpowiedzi powinny już wygasnąć. Jeżeli miał 86 400 sekund, trzeba odczekać pełną dobę. Przed zmianą adresu zawsze należy potwierdzić zapytaniem do publicznego serwera DNS, że podawana wartość nie przekracza 300.
Czy zmiana TTL powoduje przerwę w działaniu strony albo poczty?
Nie. Zmiana samego pola TTL nie zmienia tego, dokąd rekord prowadzi, więc strona i poczta działają bez przerwy. Ryzyko pojawia się tylko wtedy, gdy przy okazji zostanie omyłkowo zmieniona wartość rekordu albo rekord zostanie usunięty, dlatego po zapisaniu trzeba porównać jego treść ze stanem sprzed zmiany.
Czy trzeba skracać TTL rekordu MX, jeśli przenoszona jest tylko strona?
Nie ma takiej potrzeby, o ile poczta pozostaje na dotychczasowym serwerze i rekord MX nie wskazuje nazwy, której adres się zmieni. Trzeba jednak sprawdzić, dokąd prowadzi rekord MX. Jeżeli wskazuje na przykład nazwę mail.domena.pl, a jej rekord A kieruje na stary serwer strony, zmiana obejmie również pocztę i wymaga osobnego zaplanowania.
Operator nie pozwala ustawić mniej niż godzinę. Co wtedy?
Wtedy ustawia się najniższą dostępną wartość i przyjmuje, że okres przejściowy potrwa do godziny. Przełączenie należy zaplanować na porę najmniejszego ruchu, a stary serwer pozostawić włączony. Jeżeli firma często zmienia ustawienia domeny, można rozważyć przeniesienie strefy DNS do operatora, który daje pełną kontrolę nad TTL.
Czy przy zmianie serwerów nazw TTL rekordów ma znaczenie?
Ma, ale mniejsze. Wskazanie serwerów nazw jest przechowywane w rejestrze domeny z czasem życia, na który właściciel nie ma wpływu. Najbezpieczniej jest najpierw odtworzyć u nowego operatora identyczną strefę ze starymi adresami, potem zmienić serwery nazw, a dopiero po kilku dniach zmieniać adres serwera strony w nowej strefie z krótkim TTL.
Skąd wiadomo, że zmiana serwera zakończyła się powodzeniem?
Świadczą o tym trzy rzeczy. Serwery nazw domeny i publiczne serwery DNS podają wyłącznie nowy adres. W dziennikach starego serwera przestają pojawiać się nowe odwiedziny. Strona, formularze i poczta działają poprawnie z kilku różnych sieci, na przykład z biura i z telefonu korzystającego z transmisji komórkowej.
Brak czasu albo ochoty, żeby zająć się tym samodzielnie?
Zmiana serwera to dla większości firm zadanie wykonywane raz na kilka lat, więc trudno oczekiwać, że ktoś będzie miał w nim wprawę. Chętnie przejmę je w całości. Sprawdzę, gdzie faktycznie działa strefa DNS domeny, spiszę obecne rekordy, skrócę TTL z właściwym wyprzedzeniem, potwierdzę, że ustawienie obowiązuje, przeprowadzę przełączenie w uzgodnionym terminie, a po kilku dniach przywrócę docelowe wartości.
Wystarczy zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl i podać nazwę domeny oraz planowany termin zmiany. Odpowiem, co trzeba przygotować i ile czasu zajmie cała operacja.



