Napastliwe odpowiedzi pod wpisami, te same obelgi powtarzane przez kilka kont, oznaczanie firmy w każdej kłótni – w serwisie X takie sytuacje potrafią w kilka dni odebrać ochotę do prowadzenia profilu. Nie każdą z nich trzeba od razu zgłaszać i nie każdą opłaca się blokować. Serwis ma cichsze narzędzie, które po prostu usuwa niechciane treści z pola widzenia: wyciszanie kont, słów, rozmów i powiadomień.
Ten tekst jest dla osób prowadzących profil firmy lub własny profil zawodowy, które chcą ograniczyć kontakt z uciążliwymi osobami, a jednocześnie nie chcą zaogniać sporu. Opisuję po kolei, co dokładnie robi wyciszenie, gdzie je ustawić, jak ułożyć listę wyciszonych słów i jak sprawdzić, czy ustawienia działają.
Po lekturze czytelnik będzie umiał samodzielnie wyciszyć konto, słowo, hasztag i całą rozmowę, przefiltrować powiadomienia od nieznanych kont, ukryć napastliwe odpowiedzi pod własnym wpisem oraz rozpoznać moment, w którym wyciszenie przestaje wystarczać i potrzebna jest blokada albo zgłoszenie.
Po czym poznać, że wyciszenie jest właściwym narzędziem?
Wyciszenie sprawdza się wtedy, gdy problemem jest hałas, a nie zagrożenie. Ktoś komentuje złośliwie każdy wpis, wciąga firmę w cudze kłótnie, zasypuje powiadomienia wzmiankami albo wraca do tej samej pretensji po raz dziesiąty. Treści są przykre i męczące, ale nie zawierają gróźb, danych osobowych ani pomówień, które mogłyby realnie zaszkodzić firmie.
Drugą typową sytuacją jest fala. Jeden wpis zaczyna krążyć po serwisie i w ciągu kilku godzin pojawiają się dziesiątki odpowiedzi od kont, których właściciel profilu nigdy wcześniej nie widział. Odpowiadanie każdemu z osobna nie ma sensu, a czytanie wszystkiego kosztuje nerwy i czas. Wyciszenie pozwala wtedy odzyskać czytelność powiadomień bez żadnego publicznego gestu.
Trzecia sytuacja to temat, a nie osoba. Bywa, że wokół firmy albo branży toczy się dyskusja, w której nie zamierza się brać udziału. Wyciszenie konkretnych słów i hasztagów usuwa ją z osi czasu i z powiadomień, niezależnie od tego, kto pisze.
Wyciszenie nie jest natomiast właściwą odpowiedzią na groźby, publikowanie prywatnych danych, podszywanie się pod firmę ani uporczywe nękanie. W takich sprawach ukrycie treści przed własnymi oczami niczego nie rozwiązuje, bo treść nadal jest widoczna dla wszystkich pozostałych. O tym, co wtedy zrobić, piszę w dalszej części.
Czym różni się wyciszenie od blokady i zgłoszenia?
Te trzy narzędzia często są mylone, a każde działa inaczej i ma inne skutki. Zanim cokolwiek się ustawi, należy wiedzieć, co zobaczy druga strona i co zobaczą pozostali użytkownicy.
Wyciszenie: zmiana widoczna tylko dla właściciela konta
Wyciszenie konta usuwa wpisy tej osoby z głównej osi czasu i ogranicza powiadomienia o jej aktywności. Wyciszona osoba nie dostaje o tym żadnej informacji. Nadal może obserwować profil, czytać wpisy, odpowiadać na nie i wysyłać wzmianki. Dla niej nic się nie zmienia, zmienia się wyłącznie to, co trafia przed oczy właściciela konta.
Wynika z tego ważne ograniczenie: odpowiedzi wyciszonej osoby pozostają widoczne dla innych czytelników. Klient, który otworzy wpis firmy, zobaczy je tak samo jak wcześniej. Wyciszenie chroni spokój prowadzącego profil, a nie wizerunek profilu.
Blokada: wyraźny sygnał dla drugiej strony
Blokada odbiera drugiej osobie możliwość wchodzenia w interakcję: odpowiadania, podawania dalej, wysyłania wiadomości i obserwowania profilu. Osoba zablokowana może się o blokadzie przekonać, gdy wejdzie na profil. Zgodnie z aktualnymi zasadami serwisu publiczne wpisy mogą pozostać dla niej widoczne, natomiast nie może na nie reagować.
Blokada jest więc mocniejsza, ale bywa odbierana jako ruch w sporze. Napastliwe osoby chętnie publikują informację o tym, że zostały zablokowane przez firmę, i traktują to jako dowód swojej racji. Dlatego w sporach o charakterze wizerunkowym radzę zaczynać od wyciszenia, a blokadę zostawiać na sytuacje, w których ktoś faktycznie nadużywa możliwości kontaktu.
Zgłoszenie: sprawa trafia do serwisu
Zgłoszenie nie zmienia niczego od razu. Przekazuje wpis albo konto do oceny serwisu pod kątem jego zasad. Jest właściwe wtedy, gdy treść te zasady narusza: zawiera groźby, nawoływanie do nękania, prywatne dane, podszywanie się. Zgłoszenie można połączyć z wyciszeniem albo blokadą, jedno nie wyklucza drugiego.

W praktyce układa się to w prostą kolejność. Uciążliwe, ale zgodne z zasadami treści należy wyciszać. Osoby, które nadużywają możliwości odpowiadania lub pisania wiadomości, należy blokować. Treści łamiące zasady serwisu albo prawo należy najpierw zabezpieczyć, a potem zgłosić.
Jak wyciszyć konto napastliwej osoby?
Konto wycisza się w dwóch miejscach: bezpośrednio przy wpisie tej osoby albo na jej profilu. Obie drogi dają ten sam skutek. Nazwy pozycji w menu mogą się nieznacznie różnić między wersją w przeglądarce a aplikacją w telefonie, ale układ jest taki sam.
Wyciszenie z poziomu wpisu
- Należy odszukać dowolny wpis lub odpowiedź osoby, którą trzeba wyciszyć.
- W prawym górnym rogu wpisu znajduje się ikona trzech kropek. Po jej kliknięciu rozwija się menu.
- Z menu wybiera się pozycję „Wycisz” z nazwą konta poprzedzoną znakiem @.
- Serwis wyświetla krótkie potwierdzenie na dole ekranu. Od tej chwili wpisy tego konta przestają pojawiać się na głównej osi czasu.
Wyciszenie z poziomu profilu
Druga droga jest wygodniejsza, gdy osoba pisze dużo i trudno wskazać jeden wpis. Należy wejść na jej profil, kliknąć ikonę trzech kropek obok przycisku obserwowania i wybrać tę samą pozycję „Wycisz”. Na profilu wyciszonego konta pojawia się potem informacja o wyciszeniu, widoczna tylko dla właściciela konta, które wyciszyło.
Co zmienia się po wyciszeniu konta?
Skutki zależą od tego, czy wyciszone konto jest obserwowane. Jeśli nie jest, jego odpowiedzi i wzmianki przestają trafiać do zakładki powiadomień. Jeśli jest obserwowane, odpowiedzi i wzmianki nadal mogą się w powiadomieniach pojawiać, znikają natomiast wpisy z osi czasu oraz powiadomienia wysyłane na telefon.
Dlatego przy osobie naprawdę uciążliwej, którą firma z jakiegoś powodu obserwuje, samo wyciszenie da niepełny efekt. Trzeba wtedy rozważyć zaprzestanie obserwowania albo dodatkowe wyciszenie słów, których ta osoba używa.
Gdzie sprawdzić listę wyciszonych kont i jak cofnąć wyciszenie?
Lista wyciszonych kont jest prywatna i dostępna tylko po zalogowaniu. W przeglądarce należy kliknąć „Więcej” w menu po lewej stronie, następnie „Ustawienia i prywatność”, potem „Prywatność i bezpieczeństwo”, „Wycisz i zablokuj” i na końcu „Wyciszone konta”. W aplikacji te same ustawienia otwiera się po dotknięciu zdjęcia profilowego.
Przy każdym koncie na liście znajduje się przycisk, którym cofa się wyciszenie. To samo można zrobić na profilu danej osoby. Cofnięcie działa od razu i również nie jest nikomu sygnalizowane.

Jak wyciszyć słowa, zwroty i hasztagi?
Wyciszanie słów jest skuteczniejsze od wyciszania kont wtedy, gdy napastliwych osób jest wiele albo gdy zakładają one nowe konta. Zamiast gonić kolejne profile, wycisza się to, co je łączy: obelgę, hasło, nazwę akcji, hasztag.
- W przeglądarce należy kliknąć „Więcej”, a następnie „Ustawienia i prywatność”.
- Kolejno otwiera się „Prywatność i bezpieczeństwo” oraz „Wycisz i zablokuj”.
- Na liście należy wybrać „Wyciszone słowa”.
- Ikona plusa w górnej części ekranu otwiera formularz dodawania nowej pozycji.
- W polu tekstowym wpisuje się jedno słowo, jeden zwrot, jedną nazwę konta ze znakiem @, jeden hasztag albo jedną emotikonę. Każdą pozycję dodaje się osobno.
- Poniżej zaznacza się, gdzie wyciszenie ma działać: na głównej osi czasu, w powiadomieniach albo w obu miejscach.
- Dla powiadomień wskazuje się, czy wyciszenie dotyczy wszystkich, czy tylko osób, których konto nie obserwuje.
- Na końcu ustawia się czas: bezterminowo, na 24 godziny, na 7 dni albo na 30 dni, i zatwierdza przyciskiem „Zapisz”.
W aplikacji w telefonie do tej samej listy prowadzi także zakładka „Powiadomienia”: ikona koła zębatego w jej górnym rogu otwiera ustawienia, w których znajdują się wyciszone słowa.
Zasady, według których serwis dopasowuje wyciszone słowa
Wielkość liter nie ma znaczenia. Słowo zapisane małymi literami wyciszy także wersję zapisaną wielkimi. Wyciszenie słowa obejmuje jednocześnie hasztag o tej samej treści, więc nie trzeba dodawać obu wersji.
Wpisanie nazwy konta ze znakiem @ wycisza wpisy, w których to konto jest wspominane, ale nie wycisza samego konta. To dwie różne czynności i przy uporczywej osobie zwykle potrzebne są obie.
Wyciszenie słów działa na głównej osi czasu, w powiadomieniach i w odpowiedziach pod wpisami. Nie obejmuje wyszukiwarki: po wpisaniu wyciszonego słowa w pole wyszukiwania wpisy nadal się wyświetlą. To celowe rozwiązanie i przydaje się do kontroli sytuacji, o czym niżej.
Serwis dopasowuje dokładnie to, co zostało wpisane. Odmiana przez przypadki, literówki i zapisy z kropkami lub cyframi zamiast liter są dla niego innymi słowami. W języku polskim ma to duże znaczenie, bo jedno słowo występuje w kilku formach.
Kto woli nie zajmować się tym samodzielnie, może zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na info@lukaszwudyka.pl. Przejmę sprawę: przejrzę odpowiedzi i wzmianki, ułożę listę słów i kont do wyciszenia, ustawię filtry powiadomień i wskażę treści, które nadają się do zgłoszenia.
Jak ułożyć listę wyciszonych słów, żeby naprawdę działała?
Najczęstszy błąd polega na dodaniu dwóch lub trzech najbardziej oczywistych obelg i uznaniu sprawy za zakończoną. Po dniu okazuje się, że powiadomienia wyglądają prawie tak samo. Dobra lista powstaje z obserwacji tego, co faktycznie przychodzi, a nie z wyobrażeń.
Skąd brać pozycje na listę?
Należy otworzyć zakładkę powiadomień i przejrzeć kilkadziesiąt ostatnich napastliwych odpowiedzi. W trakcie czytania wypisuje się powtarzające się elementy: obelgi, przezwiska nadane firmie lub jej właścicielowi, hasła akcji, hasztagi, charakterystyczne emotikony. Zwykle po kilkunastu wpisach widać, że cała fala posługuje się kilkoma tymi samymi zwrotami.
Każde słowo należy dodać w formach, w jakich rzeczywiście występuje. Przy rzeczowniku będą to najczęściej mianownik, dopełniacz i liczba mnoga, przy przezwisku także wersja z literówką stosowaną celowo, żeby ominąć filtry. Nie ma potrzeby dodawania wszystkich możliwych form na zapas, wystarczą te, które pojawiły się w powiadomieniach.
Czego nie wyciszać?
Nie należy wyciszać nazwy własnej firmy, nazw produktów ani nazwiska właściciela w zakresie obejmującym wszystkich. Skutkiem byłoby zniknięcie z powiadomień także pytań od klientów, pochwał i zapytań dziennikarzy. Profil firmowy, który przestaje odpowiadać na zwykłe pytania, traci więcej niż na kilku złośliwych komentarzach.
Ostrożnie należy też podchodzić do słów wieloznacznych. Słowo, które w ustach napastliwej osoby jest obelgą, w innym wpisie może być zwykłym określeniem używanym przez klientów. W takich przypadkach lepiej wyciszyć dłuższy zwrot niż pojedyncze słowo.
Jak dobrać czas i zakres?
Przy jednorazowej fali wywołanej konkretnym wpisem radzę ustawiać wyciszenie na 7 albo 30 dni. Po tym czasie pozycja sama znika z listy i nie trzeba pamiętać o porządkach. Wyciszenie bezterminowe ma sens przy wulgaryzmach i przy przezwiskach, które wracają regularnie.
Zakres ograniczony do osób nieobserwowanych jest bezpieczniejszy dla profilu firmowego. Powiadomienia od kont, które firma sama obserwuje, czyli od partnerów, klientów i mediów, nadal będą docierać, nawet jeśli użyją wyciszonego słowa.
Listę należy przejrzeć po kilku dniach. Jeśli napastliwe treści nadal przychodzą, zwykle oznacza to, że autorzy zmienili zapis słowa. Wystarczy wtedy dopisać nową formę.
Jak wyciszyć jedną rozmowę i powiadomienia od nieznanych kont?
Nie zawsze problemem jest osoba albo słowo. Czasem chodzi o jeden wątek, w którym firma została oznaczona i w którym trwa wymiana zdań między obcymi ludźmi. Każda kolejna odpowiedź w takim wątku wywołuje powiadomienie.
Wyciszenie rozmowy
Należy otworzyć dowolny wpis z danego wątku, kliknąć ikonę trzech kropek i wybrać „Wycisz tę rozmowę”. Od tego momentu serwis przestaje wysyłać powiadomienia o nowych odpowiedziach w tym wątku. Sam wątek nie znika: nadal można go otworzyć i przeczytać, a wpisy z niego mogą pojawiać się na osi czasu.
Wyciszenie rozmowy cofa się w tym samym menu. Jest to dobre rozwiązanie na sytuacje jednorazowe, w których nie ma powodu wyciszać ani uczestników, ani słów.
Filtry powiadomień
Fala napastliwych odpowiedzi bardzo często pochodzi od kont o podobnych cechach: świeżo założonych, bez zdjęcia profilowego, bez potwierdzonego adresu e-mail. Serwis pozwala odciąć powiadomienia od takich kont jednym ustawieniem, bez wskazywania ich po kolei.
W ustawieniach należy otworzyć sekcję „Powiadomienia”, a w niej „Filtry”. Znajdują się tam dwa elementy. Pierwszy to „Filtr jakości”, który odsiewa z powiadomień treści niskiej jakości, na przykład powielane i wysyłane automatycznie. Drugi to „Wyciszone powiadomienia”, czyli lista warunków do zaznaczenia.
Wśród warunków można wyciszyć powiadomienia od osób, których konto nie obserwuje, od osób, które nie obserwują konta, od kont nowych, od kont z domyślnym zdjęciem profilowym oraz od kont bez potwierdzonego adresu e-mail lub numeru telefonu. Ustawienia te nie dotyczą kont, które właściciel profilu sam obserwuje.
Dla profilu firmowego polecam zacząć od kont nowych, kont z domyślnym zdjęciem i kont bez potwierdzonego adresu e-mail. Te trzy warunki odcinają większość profili zakładanych wyłącznie po to, żeby komuś dokuczyć, a rzadko dotykają prawdziwych klientów. Warunek obejmujący wszystkie nieobserwowane konta jest dla firmy zbyt szeroki, bo klienci z reguły nie są przez firmę obserwowani.
Filtry powiadomień można włączyć na czas kryzysu i wyłączyć po kilku dniach. Jeżeli fala jest częścią większego problemu, kolejność działań w pierwszych godzinach opisałem osobno we wpisie o tym, co zrobić w pierwszej dobie kryzysu wizerunkowego.
Jak ograniczyć napastliwe odpowiedzi pod własnymi wpisami?
Wyciszenie porządkuje to, co widzi właściciel konta. Nie zmienia tego, co widzą czytelnicy pod wpisem firmy. Do tego służą dwa inne narzędzia: ukrywanie odpowiedzi i ograniczenie grona osób, które mogą odpowiadać.
Ukrycie pojedynczej odpowiedzi
- Pod własnym wpisem należy odszukać odpowiedź, która ma zniknąć z głównego widoku rozmowy.
- Przy tej odpowiedzi klika się ikonę trzech kropek.
- Z menu wybiera się „Ukryj odpowiedź” i potwierdza wybór.
- Serwis może w tym momencie zaproponować także zablokowanie autora. Tę propozycję można pominąć.
Ukryta odpowiedź nie jest usuwana. Zostaje przeniesiona na osobną listę ukrytych odpowiedzi, do której każdy czytelnik może przejść dodatkowym kliknięciem ikony przy wpisie. Autor odpowiedzi może zauważyć, że została ukryta. Jest to więc narzędzie do porządkowania rozmowy, a nie do usuwania śladów.

Ukrywać można wyłącznie odpowiedzi pod własnymi wpisami. Nie da się w ten sposób ukryć cytatu wpisu ani wpisu opublikowanego na cudzym profilu. Ukrycie cofa się z poziomu listy ukrytych odpowiedzi.
Ograniczenie grona odpowiadających
Przed publikacją wpisu, w oknie jego tworzenia, widoczna jest informacja o tym, kto może odpowiedzieć. Po jej kliknięciu wybiera się jedną z możliwości: wszyscy, konta obserwowane przez autora, konta zweryfikowane albo tylko konta wspomniane we wpisie. Ustawienie można też zmienić po publikacji, w menu pod ikoną trzech kropek przy własnym wpisie.
To ustawienie przydaje się przy komunikatach, które z natury nie wymagają dyskusji, na przykład przy oświadczeniu w spornej sprawie. Nie polecam stosowania go na stałe. Profil, pod którego wpisami nikt nie może odpowiedzieć, wygląda na zamknięty, a klienci tracą najprostszą drogę kontaktu.
Ograniczenie odpowiedzi nie blokuje cytowania wpisu. Napastliwe osoby mogą nadal komentować go na własnych profilach. Takich komentarzy ukryć nie można, da się je natomiast wyciszyć opisanymi wcześniej sposobami.
Po czym poznać, że wyciszenie działa, i co zrobić, gdy nie działa?
Skutki wyciszenia konta i słów pojawiają się od razu, ale warto je sprawdzić, zamiast zakładać, że wszystko jest w porządku. Kontrola zajmuje kilka minut.
- Na profilu wyciszonej osoby widoczna jest informacja o wyciszeniu oraz możliwość jego cofnięcia.
- Na liście „Wyciszone konta” oraz „Wyciszone słowa” znajdują się wszystkie dodane pozycje, a przy słowach podany jest czas, na jaki zostały wyciszone.
- W zakładce powiadomień przestają pojawiać się nowe odpowiedzi zawierające wyciszone słowa.
- Na głównej osi czasu nie ma nowych wpisów wyciszonego konta, a starsze z niej znikają.
- Telefon przestaje wyświetlać powiadomienia o aktywności wyciszonych kont i rozmów.
Najprostszy test polega na porównaniu dwóch widoków. Po wpisaniu w wyszukiwarce serwisu nazwy własnego konta albo wyciszonego słowa widać wszystko, co jest publikowane, bo wyszukiwarka nie stosuje wyciszeń. Jeśli w wyszukiwarce nowe napastliwe wpisy są, a w powiadomieniach ich nie ma, ustawienia działają prawidłowo.
Jeżeli po wyciszeniu powiadomienia nadal są pełne niechcianych treści, przyczyna jest zwykle jedną z kilku dobrze znanych. Należy je sprawdzić po kolei.
Wyciszone konto jest obserwowane
Odpowiedzi i wzmianki od kont obserwowanych mogą trafiać do powiadomień mimo wyciszenia. Rozwiązaniem jest zaprzestanie obserwowania takiego konta. Jeśli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, pozostaje wyciszenie słów albo blokada.
Zmieniony zapis słowa
Autorzy napastliwych wpisów szybko zauważają, że nikt na nie nie reaguje, i zmieniają pisownię: dodają kropki, zamieniają litery na cyfry, używają innej formy gramatycznej. Należy przejrzeć nowe wpisy w wyszukiwarce i dopisać do listy formy, które się pojawiły.
Wyciszenie ustawione tylko w jednym miejscu
Przy dodawaniu słowa osobno zaznacza się oś czasu i powiadomienia. Jeśli zaznaczone zostało tylko jedno z nich, w drugim treści nadal będą widoczne. Wystarczy otworzyć pozycję na liście wyciszonych słów i poprawić zakres. To samo dotyczy ograniczenia do osób nieobserwowanych.
Wyciszenie wygasło
Pozycja dodana na 24 godziny, 7 albo 30 dni po tym czasie znika z listy bez żadnego komunikatu. Jeżeli problem wraca po równym odstępie czasu, należy sprawdzić listę i dodać słowo ponownie, tym razem na dłużej.
Treści docierają inną drogą
Wyciszenie konta i słów nie jest ustawieniem skrzynki wiadomości prywatnych. O tym, kto może napisać wiadomość, decyduje osobna pozycja w ustawieniach prywatności dotycząca wiadomości. Jeśli napastliwa osoba przeniosła się do wiadomości prywatnych, należy tam ograniczyć możliwość pisania przez nieznane konta albo zablokować nadawcę.
Podobnie jest z wpisami na cudzych profilach i z cytatami. Wyciszenie usuwa je z własnego widoku, ale ich nie zatrzymuje. Jeśli ktoś systematycznie publikuje nieprawdziwe informacje o firmie, cisza w powiadomieniach może uśpić czujność. Dlatego raz na kilka dni należy sprawdzić wyszukiwarkę serwisu, a dodatkowo ustawić zewnętrzne powiadomienia o własnej nazwie, co opisałem we wpisie o tym, jak ustawić alerty Google dla firmy.
Kiedy wyciszenie nie wystarcza i trzeba blokować albo zgłaszać?
Granica przebiega tam, gdzie treść przestaje być tylko przykra, a zaczyna komuś zagrażać, wprowadzać innych w błąd albo naruszać prawo. Wyciszenie w takiej sytuacji jest wręcz niebezpieczne, bo właściciel konta przestaje widzieć coś, o czym powinien wiedzieć.
Do zgłoszenia nadają się w szczególności groźby, nawoływanie innych do nękania, publikowanie adresu zamieszkania, numeru telefonu lub innych prywatnych danych, treści o charakterze nienawistnym oraz podszywanie się pod firmę lub jej pracowników. Sposób wypełnienia formularza opisałem krok po kroku we wpisie o tym, jak zgłosić wpis naruszający zasady serwisu X. Osobną drogę ma zgłoszenie konta, które udaje firmę, i jej dotyczy wpis o tym, jak wygląda zgłoszenie fałszywego profilu firmy.
Najpierw dowody, potem wyciszenie
Przed wyciszeniem, zablokowaniem i zgłoszeniem należy zabezpieczyć to, co zostało opublikowane. Po wyciszeniu trudniej do tych treści wrócić, a po skutecznym zgłoszeniu mogą zniknąć całkowicie. Autor może je także usunąć sam, gdy zorientuje się, że sprawa robi się poważna.
- Należy otworzyć każdy istotny wpis osobno, tak aby w pasku przeglądarki widoczny był jego pełny adres.
- Wykonuje się zrzut ekranu obejmujący treść wpisu, nazwę konta autora, datę i godzinę publikacji oraz adres w pasku przeglądarki.
- Adres wpisu oraz adres profilu autora zapisuje się w osobnym pliku tekstowym, razem z datą wykonania zrzutu.
- Jeżeli wpisów jest wiele, układa się je w kolejności publikacji. Taki porządek pokazuje, że działanie było powtarzalne.
- Dopiero po zabezpieczeniu materiału zgłasza się wpisy, a następnie wycisza lub blokuje konto.
Kiedy sprawa wykracza poza serwis?
Polskie prawo przewiduje odpowiedzialność za uporczywe nękanie, groźby karalne, zniesławienie i zniewagę, a niezależnie od tego chroni dobra osobiste, w tym dobre imię firmy. Ocena, czy konkretne wpisy spełniają te przesłanki, wymaga analizy całości materiału i nie da się jej przeprowadzić na podstawie jednego zrzutu ekranu.
Jeśli treści zawierają groźby albo trwają tygodniami mimo zgłoszeń, radzę skonsultować sprawę z prawnikiem i rozważyć zawiadomienie policji lub prokuratury. Nie obiecuję przy tym żadnego wyniku: postępowania tego rodzaju bywają długie, a ich rezultat zależy od dowodów. Tym bardziej liczy się staranne zabezpieczenie materiału na samym początku.
Jakich błędów unikać przy wyciszaniu?
Większość kłopotów z wyciszaniem nie wynika z działania serwisu, tylko ze sposobu użycia. Poniższe błędy powtarzają się najczęściej.
- Wyciszenie nazwy własnej firmy lub nazwiska dla wszystkich, przez co z powiadomień znikają także klienci i dziennikarze.
- Wyciszenie treści, które zawierają groźby lub pomówienia, bez wcześniejszego wykonania zrzutów ekranu i zapisania adresów.
- Publiczne ogłaszanie, że ktoś został wyciszony albo zablokowany. Taka informacja podtrzymuje spór i daje drugiej stronie nowy temat.
- Traktowanie wyciszenia jak usunięcia. Wpisy pozostają widoczne dla wszystkich pozostałych użytkowników.
- Ustawienie wszystkiego bezterminowo i brak przeglądu listy, przez co po kilku miesiącach nikt nie wie, dlaczego część powiadomień nie dociera.
- Włączenie zbyt szerokich filtrów powiadomień na profilu, który służy do obsługi klientów.
Osobnym błędem jest odpowiadanie napastliwej osobie tuż przed jej wyciszeniem. Ostatnie słowo niczego nie zamyka, a jedynie zachęca do dalszych odpowiedzi, których właściciel konta już nie zobaczy, za to zobaczą je klienci. Jeśli odpowiedź jest potrzebna, powinna być jedna, rzeczowa i skierowana do czytelników, a nie do autora zaczepki.
Nie polecam też korzystania z zewnętrznych aplikacji, które obiecują masowe wyciszanie lub blokowanie setek kont jednym kliknięciem i w tym celu proszą o pełny dostęp do konta. Przekazanie takiego dostępu nieznanemu dostawcy naraża profil na przejęcie albo na ograniczenia nałożone przez serwis. Bezpieczniejsze są narzędzia wbudowane: wyciszone słowa i filtry powiadomień dają podobny skutek bez udostępniania konta komukolwiek.
Ostatnia uwaga dotyczy profili prowadzonych przez kilka osób. Wyciszenia są przypisane do konta, a nie do osoby, więc każdy, kto się na nie loguje, widzi ten sam przefiltrowany obraz. Zespół powinien wiedzieć, co zostało wyciszone i dlaczego. Wystarczy krótka notatka z listą słów, kont i datą ich dodania.
Najczęstsze pytania
Czy wyciszona osoba dowie się o wyciszeniu?
Nie. Serwis nie wysyła żadnego powiadomienia i nie pokazuje wyciszenia na profilu w sposób widoczny dla tej osoby. Może się ona najwyżej domyślać po braku reakcji na swoje wpisy, ale pewności mieć nie będzie.
Czy wyciszona osoba nadal może odpowiadać pod wpisami firmy?
Tak. Wyciszenie nie odbiera jej żadnych możliwości, a jej odpowiedzi pozostają widoczne dla innych czytelników. Jeśli odpowiedzi psują rozmowę pod wpisem, należy je ukrywać pojedynczo albo sięgnąć po blokadę, która uniemożliwia odpowiadanie.
Czy wyciszenie słowa działa także w wyszukiwarce serwisu?
Nie. Wyciszone słowa i hasztagi są pomijane na głównej osi czasu, w powiadomieniach i w odpowiedziach, natomiast wyszukiwarka pokazuje wszystkie wpisy. Dzięki temu można kontrolować, co faktycznie jest publikowane, bez wyłączania wyciszeń.
Czy da się wyciszyć kilka słów jednocześnie?
Formularz przyjmuje jedną pozycję naraz: jedno słowo, jeden zwrot, jeden hasztag albo jedną nazwę konta. Kolejne dodaje się osobno. Zwrot złożony z kilku wyrazów jest traktowany jako jedna pozycja i wycisza wpisy zawierające dokładnie taki ciąg.
Czy wyciszenie konta oznacza zaprzestanie jego obserwowania?
Nie. Wyciszenie i obserwowanie są od siebie niezależne. Można wyciszyć konto, które się obserwuje, i dalej figurować na liście jego obserwujących, co bywa wygodne w relacjach z kontrahentami publikującymi zbyt dużo.
Czy wyciszenie usuwa starsze powiadomienia i wpisy?
Wcześniejsze wpisy wyciszonego konta znikają z głównej osi czasu. Wyciszenie nie usuwa natomiast niczego z serwisu: wpisy nadal istnieją, są dostępne na profilu autora i w wyszukiwarce, a pozostali użytkownicy widzą je bez zmian.
Co wybrać, gdy ta sama osoba zakłada kolejne konta?
W takiej sytuacji wyciszanie pojedynczych kont nie nadąża za problemem. Lepszy skutek daje wyciszenie charakterystycznych słów oraz filtr powiadomień od kont nowych i bez potwierdzonego adresu e-mail. Jednocześnie należy takie konta zgłaszać, ponieważ zakładanie kolejnych profili w celu obchodzenia blokady narusza zasady serwisu.
Czy wyciszenia przenoszą się między telefonem a komputerem?
Tak. Wyciszone konta, słowa i filtry są zapisane na koncie, a nie w urządzeniu. Ustawienie wprowadzone w przeglądarce działa w aplikacji i odwrotnie, również u innych osób z zespołu, które logują się na ten sam profil.
Brak czasu albo ochoty, żeby zająć się tym samodzielnie?
To zrozumiałe. Czytanie napastliwych wpisów na własny temat nie jest przyjemne, a prowadzenie firmy zostawia niewiele wolnych godzin. Mogę zająć się tym od początku do końca: przejrzę powiadomienia i odpowiedzi, zabezpieczę wpisy, które mogą być kiedyś potrzebne jako dowód, ułożę listę wyciszonych słów i kont, ustawię filtry powiadomień, ukryję odpowiedzi psujące rozmowy pod wpisami i przygotuję zgłoszenia treści, które naruszają zasady serwisu. Na koniec przekażę krótką notatkę z opisem tego, co zostało ustawione i dlaczego.
Wystarczy zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl i opisać w kilku zdaniach, co się dzieje na profilu. Odpowiem, co da się zrobić i od czego najlepiej zacząć.



