Otwiera się w nowej karcie
1 listopada, 2026

Atrybuty nofollow, sponsored i ugc. Jak poprawnie oznaczać linki wychodzące?

Atrybuty nofollow, sponsored i ugc w linkach wychodzących - instrukcja poprawnego oznaczania linków

Każdy link prowadzący z własnej strony do cudzego serwisu jest dla Google informacją: właściciel tej witryny poleca tamtą. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy link nie jest poleceniem, tylko reklamą, elementem płatnej współpracy albo wpisem, który zostawił w komentarzu ktoś obcy. Do takich sytuacji służą trzy wartości atrybutu rel: nofollow, sponsored i ugc. Źle dobrane albo pominięte potrafią ściągnąć na witrynę ręczne działanie Google, a nadużywane odbierają jej wiarygodność.

Ta instrukcja jest przeznaczona dla właścicieli firm, którzy sami prowadzą stronę lub blog, publikują artykuły partnerów, korzystają z programów partnerskich albo mają otwarte komentarze. Nie wymaga znajomości programowania, choć w kilku miejscach trzeba będzie zajrzeć do kodu pojedynczego linku.

Po lekturze będzie wiadomo, który link wymaga oznaczenia, a który nie, jak wygląda poprawny zapis, jak sprawdzić oznaczenia na własnej stronie, jak je poprawić w WordPressie i co zrobić, gdy Google już zgłosił zastrzeżenia do linków wychodzących.

Czym są atrybuty nofollow, sponsored i ugc i po co się je stosuje?

Link w kodzie strony to znacznik <a> z adresem docelowym. Do tego znacznika można dopisać atrybut rel, czyli krótką informację o tym, jaka relacja łączy witrynę ze stroną, do której prowadzi link. Czytelnik tej informacji nie widzi. Odczytują ją roboty wyszukiwarek.

Dokumentacja Google dla twórców stron opisuje trzy wartości, którymi kwalifikuje się linki wychodzące. Wartość sponsored służy do oznaczania reklam i linków płatnych. Wartość ugc jest przeznaczona dla treści tworzonych przez użytkowników, takich jak komentarze i wpisy na forum. Wartość nofollow stosuje się wtedy, gdy dwie poprzednie nie pasują, a właściciel nie chce, aby Google kojarzył jego witrynę ze stroną docelową albo przechodził do niej z jego witryny.

Zwykły link, czyli taki, który autor wstawił z własnej woli, bo uznał stronę docelową za wartościową, nie wymaga żadnego atrybutu. Google wprost podaje, że w przypadku linków, które robot ma prześledzić bez zastrzeżeń, atrybutu rel dodawać nie trzeba.

Strona dokumentacji Google o kwalifikowaniu linków wychodzących ze spisem wartości rel: sponsored, ugc, nofollow oraz przykładem zwykłego linku
Spis treści wymienia trzy wartości atrybutu rel, a przykład pokazuje zwykły link, który nie wymaga oznaczenia. Źródło: developers.google.com

Trzeba też wiedzieć, jak Google traktuje te oznaczenia. Linki z tymi wartościami zazwyczaj nie są śledzone, ale wszystkie trzy wartości są dla wyszukiwarki wskazówką, a nie bezwzględnym zakazem. Strona docelowa nadal może zostać znaleziona i zaindeksowana innymi drogami, na przykład przez mapę witryny albo linki z innych serwisów. Atrybut rel nie jest więc narzędziem do ukrywania czegokolwiek, tylko sposobem uczciwego opisania charakteru linku.

Dlaczego Google w ogóle tego wymaga?

Linki są jednym z sygnałów, na podstawie których wyszukiwarka ocenia strony. Zasady Google dotyczące spamu zaliczają do spamu w linkach między innymi kupowanie i sprzedawanie linków w celu wpływania na ranking, wymianę towarów lub usług za linki oraz artykuły sponsorowane z linkami, które przekazują ranking. Te same zasady zaznaczają, że kupowanie i sprzedawanie linków w celach reklamowych jest normalną częścią internetu i nie narusza reguł, o ile link został zakwalifikowany wartością nofollow albo sponsored.

Wniosek jest prosty. Sama współpraca reklamowa nie jest problemem. Problemem jest płatny link, który udaje zwykłe polecenie.

Które linki wychodzące trzeba oznaczyć, a które należy zostawić bez zmian?

Najwięcej pomyłek bierze się z niepewności, do której grupy należy dany link. Poniżej opisuję cztery sytuacje, z którymi właściciel firmowej strony spotyka się najczęściej, oraz piątą, w której nie robi się nic.

Reklamy, artykuły sponsorowane i inne płatne publikacje

Jeżeli za umieszczenie linku ktoś zapłacił, przekazał produkt, usługę albo inną korzyść, link otrzymuje wartość sponsored. Dotyczy to banerów, artykułów sponsorowanych, wpisów gościnnych publikowanych w ramach płatnej współpracy, recenzji produktu otrzymanego od producenta oraz linków do sponsorów wydarzenia. Google zaleca w tych przypadkach właśnie sponsored, ale nadal akceptuje także nofollow, więc starszych oznaczeń nie trzeba zmieniać.

Linki z programów partnerskich

Link afiliacyjny, czyli taki, za którego kliknięcie lub sprzedaż właściciel strony otrzymuje prowizję, jest linkiem o charakterze komercyjnym. Oznacza się go wartością sponsored. Jeśli linki partnerskie wstawia wtyczka albo skrypt sieci afiliacyjnej, trzeba sprawdzić w gotowym kodzie strony, czy oznaczenie rzeczywiście się pojawia, bo ustawienia takich narzędzi bywają różne.

Komentarze, forum, profile użytkowników

Wszystko, co na stronie publikują osoby spoza redakcji, to treść tworzona przez użytkowników. Linki w takich miejscach oznacza się wartością ugc. Chodzi o to, aby witryna nie odpowiadała swoją reputacją za adresy, które wkleił ktoś obcy, często tylko po to, żeby zdobyć link. Dokumentacja dopuszcza wyjątek: zaufanym, sprawdzonym współtwórcom można to oznaczenie zdjąć w uznaniu ich wkładu.

Linki, za które właściciel nie chce ręczyć

Zdarza się, że trzeba wskazać stronę, której nie zamierza się polecać, na przykład omawiając nierzetelną ofertę albo cytując źródło wątpliwej jakości. Jeżeli link nie jest ani płatny, ani wstawiony przez użytkownika, właściwą wartością jest nofollow.

Zwykłe odesłania do źródeł i partnerów

Link do urzędu, producenta, publikacji branżowej, organizacji czy narzędzia, z którego firma korzysta, wstawiony bez żadnego wynagrodzenia, zostaje bez atrybutu. Oznaczanie wszystkich linków wychodzących „na wszelki wypadek” nie chroni strony, a odbiera wyszukiwarce informację, które źródła autor uważa za rzetelne. Uważam to za jeden z częstszych i zupełnie niepotrzebnych nawyków.

Zestawienie rodzajów linków wychodzących z właściwą wartością atrybutu rel: sponsored, ugc, nofollow albo brak atrybutu
Rodzaje linków wychodzących i odpowiadające im wartości atrybutu rel według dokumentacji Google.

Osobną sprawą są linki wewnętrzne, czyli prowadzące do podstron tego samego serwisu. Atrybuty opisane w tym tekście powstały z myślą o linkach wychodzących. Jeżeli celem jest powstrzymanie Google przed pobieraniem własnych podstron, dokumentacja odsyła do reguły disallow w pliku robots.txt, a jeżeli celem jest wyłączenie podstrony z wyników, do reguły noindex. O samym układzie odnośników w obrębie witryny piszę we wpisie o tym, jak ułożyć linkowanie wewnętrzne w serwisie.

Jak wygląda poprawny zapis atrybutu w kodzie linku?

Atrybut dopisuje się wewnątrz znacznika otwierającego link, obok adresu. Kolejność atrybutów nie ma znaczenia. Poniżej trzy gotowe wzory, w których wystarczy podmienić adres i tekst linku.

Link reklamowy lub płatny:

<a rel="sponsored" href="https://example.com/oferta">oferta partnera</a>

Link w treści dodanej przez użytkownika:

<a rel="ugc" href="https://example.com/strona">strona komentującego</a>

Link, którego witryna nie chce firmować:

<a rel="nofollow" href="https://example.com/artykul">omawiany artykuł</a>

Czy wartości wolno łączyć?

Tak. Google dopuszcza podanie kilku wartości w jednym atrybucie, oddzielonych spacjami lub przecinkami. Zapis rel="ugc nofollow" jest poprawny i oznacza link dodany przez użytkownika, którego witryna dodatkowo nie chce firmować. Podobnie poprawny jest zapis rel="sponsored nofollow", przydatny wtedy, gdy strona ma być czytelna także dla wyszukiwarek, które nie rozpoznają nowszej wartości.

W jednym atrybucie często stoją też wartości noopener i noreferrer. Dotyczą one bezpieczeństwa i prywatności przy otwieraniu linku w nowej karcie i nie mają związku z opisywanym tutaj oznaczaniem. Nie należy ich usuwać przy dopisywaniu właściwej wartości. Poprawny zapis łączony wygląda tak:

<a rel="sponsored noopener" target="_blank" href="https://example.com/">sklep partnera</a>

Atrybut linku a metatag dla całej podstrony

Istnieje również reguła nofollow zapisywana w metatagu robots w nagłówku podstrony. Działa inaczej: obejmuje wszystkie linki na danej podstronie jednocześnie, także wewnętrzne. Do oznaczania pojedynczych linków reklamowych jest zbyt szerokim narzędziem i może zaszkodzić, bo odcina roboty od własnych podstron. W tej instrukcji mowa wyłącznie o atrybucie pojedynczego linku.

Jak sprawdzić, jak oznaczone są linki na własnej stronie?

Do sprawdzenia pojedynczego linku wystarczy przeglądarka. Opisuję przeglądarkę Chrome na komputerze, w innych nazwy poleceń są zbliżone.

  1. Otwarcie podstrony, na której znajduje się link, na przykład artykułu sponsorowanego.
  2. Kliknięcie linku prawym przyciskiem myszy i wybranie z menu polecenia „Zbadaj”. Z boku lub na dole okna otworzy się panel z kodem strony, a wiersz z badanym linkiem będzie podświetlony.
  3. Odszukanie w podświetlonym wierszu znacznika <a i sprawdzenie, czy zawiera atrybut rel oraz jakie wartości są w nim wpisane.
  4. Porównanie wyniku z charakterem linku: płatny powinien mieć sponsored lub nofollow, link z komentarza ugc, zwykłe odesłanie do źródła może nie mieć atrybutu wcale.
  5. Zamknięcie panelu i powtórzenie czynności dla kolejnego linku.

Jeżeli linków na podstronie jest dużo, szybciej będzie obejrzeć cały kod naraz. Należy kliknąć prawym przyciskiem w puste miejsce strony, wybrać „Wyświetl źródło strony”, a następnie skrótem Ctrl+F wyszukać fragment rel= albo nazwę domeny partnera. Przeglądarka podświetli wszystkie wystąpienia.

Na co zwrócić uwagę przy sprawdzaniu

Trzeba oglądać stronę taką, jaką widzi zwykły odwiedzający, czyli po wylogowaniu z panelu, najlepiej w oknie incognito. Niektóre wtyczki dopisują atrybuty dopiero przy wyświetlaniu strony, więc edytor może pokazywać co innego niż gotowy kod. Druga rzecz to linki w grafikach i przyciskach: baner reklamowy także jest linkiem i również wymaga oznaczenia.

Search Console nie pomoże w tym zadaniu wprost. Raport „Linki” pokazuje linki prowadzące do witryny oraz linki wewnętrzne, a nie zawiera zestawienia linków wychodzących. Przegląd całego serwisu wymaga więc programu, który przechodzi po podstronach podobnie jak robot wyszukiwarki, o czym piszę w dalszej części.

Kto woli nie zajmować się tym samodzielnie, może zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl. Przejmę sprawę: przejrzę linki wychodzące w całym serwisie, wskażę te, które wymagają oznaczenia, i przygotuję poprawki do wdrożenia.

Jak dodać atrybut do linku w WordPressie?

WordPress pozwala oznaczyć link na dwa sposoby: przez ustawienia linku w edytorze albo przez ręczną zmianę kodu bloku. Pierwszy sposób jest wygodniejszy, drugi zawsze dostępny i daje pełną kontrolę nad zapisem.

Ustawienia linku w edytorze blokowym

Po kliknięciu linku w treści wpisu pojawia się małe okno z adresem i ikoną edycji. W nowszych wersjach WordPressa po przejściu do edycji linku dostępne są ustawienia dodatkowe, w których obok opcji otwierania w nowej karcie znajduje się pole oznaczające link wartością nofollow. Nazwy i układ tych pól zmieniały się między wersjami, dlatego po zaznaczeniu należy zawsze sprawdzić efekt w kodzie.

Sam edytor nie ma osobnego pola dla wartości sponsored. Takie pola dodają popularne wtyczki do pozycjonowania, które w oknie linku wyświetlają dodatkowe przełączniki dla linków sponsorowanych. Jeśli na stronie działa taka wtyczka, oznaczenie sprowadza się do zaznaczenia właściwego przełącznika.

Ręczna zmiana kodu bloku

Ten sposób działa w każdej instalacji i dla każdej wartości.

  1. Otwarcie wpisu lub strony w edytorze i kliknięcie akapitu, w którym znajduje się link.
  2. Na pasku narzędzi bloku należy otworzyć menu opcji oznaczone trzema kropkami i wybrać edycję bloku w postaci kodu HTML.
  3. W kodzie akapitu trzeba odszukać znacznik <a href="..."> z adresem partnera.
  4. Jeżeli znacznik nie zawiera atrybutu rel, dopisuje się go po spacji, przed znakiem zamykającym, na przykład rel=”sponsored”.
  5. Jeżeli atrybut już istnieje, nową wartość dopisuje się po spacji do obecnych, na przykład z rel="noopener" powstaje rel="sponsored noopener". Nie tworzy się drugiego atrybutu rel w tym samym znaczniku.
  6. Powrót do widoku wizualnego przez to samo menu, a następnie zapisanie zmian przyciskiem aktualizacji wpisu.
  7. Otwarcie opublikowanej podstrony w oknie incognito i sprawdzenie linku poleceniem „Zbadaj”.

Linki w grafikach oznacza się tak samo: blok obrazka z linkiem także da się przełączyć na kod i dopisać atrybut do znacznika <a>, który otacza obrazek.

Linki poza treścią wpisów

Część linków wychodzących nie znajduje się w treści, tylko w szablonie: w stopce, panelu bocznym, widżetach, menu. Zmienia się je tam, gdzie zostały dodane, czyli w edytorze witryny, w widżetach albo w ustawieniach motywu. Przed zmianami w plikach motywu radzę wykonać kopię zapasową, ponieważ błąd w szablonie może wyłączyć wyświetlanie całej strony.

Na osobną uwagę zasługuje link do wykonawcy strony w stopce. Zasady Google wymieniają wśród przykładów spamu w linkach odnośniki w stopkach i szablonach rozpowszechniane na wielu witrynach. Jeżeli taki podpis ma pozostać, bezpiecznym rozwiązaniem jest oznaczenie go wartością nofollow.

Jak uporządkować linki w komentarzach i na forum?

WordPress od dawna robi to samodzielnie. Linki w treści komentarzy oraz adres strony podany przez komentującego otrzymują automatycznie zapis rel="nofollow ugc". Właściciel typowego bloga nie musi więc niczego ustawiać, powinien jedynie upewnić się, że żadna wtyczka ani motyw nie usuwa tego oznaczenia.

Sprawdzenie zajmuje chwilę: wystarczy otworzyć wpis z komentarzem zawierającym link, kliknąć ten link prawym przyciskiem, wybrać „Zbadaj” i odczytać atrybut. Jeżeli oznaczenia brakuje, przyczyny należy szukać we wtyczkach zmieniających działanie komentarzy. Część z nich celowo zdejmuje nofollow, żeby zachęcić do komentowania. Odradzam takie ustawienie, bo przyciąga ono przede wszystkim automaty rozsyłające spam.

Na forach, w katalogach firm, serwisach ogłoszeniowych i wszędzie tam, gdzie użytkownik zakłada profil z polem na adres strony, zasada jest ta sama. Jeśli oprogramowanie nie oznacza linków samo, trzeba to włączyć w jego ustawieniach albo zlecić zmianę szablonu.

Oznaczenie nie zastępuje moderacji

Atrybut ugc informuje Google, że link nie pochodzi od redakcji, ale nie usuwa spamu ze strony. Zasady Google opisują spam tworzony przez użytkowników jako osobne naruszenie, za które witryna może otrzymać ręczne działanie niezależnie od oznaczeń. Dlatego równolegle trzeba ograniczać sam napływ takich treści. W praktyce sprawdzają się następujące zabezpieczenia:

  • zatwierdzanie przez administratora pierwszego komentarza każdej nowej osoby,
  • wstrzymywanie do akceptacji komentarzy zawierających linki, co w WordPressie ustawia się w „Ustawienia”, w części „Dyskusja”,
  • filtr antyspamowy działający na formularzach komentarzy i rejestracji,
  • zamykanie możliwości komentowania pod starymi wpisami, pod którymi nikt już nie prowadzi rozmowy,
  • regularne przeglądanie nowych profili użytkowników, jeśli serwis pozwala na otwartą rejestrację.

Jak przeprowadzić przegląd linków wychodzących w całym serwisie?

Ręczne sprawdzanie ma sens przy kilku podstronach. Serwis z blogiem prowadzonym od lat wymaga pełnego zestawienia. Do tego służą programy przeszukujące witrynę, tak zwane crawlery, które zapisują każdy napotkany link razem z jego atrybutami. Większość z nich pozwala wyeksportować listę linków zewnętrznych do arkusza.

  1. Uruchomienie programu przeszukującego na adresie strony głównej i odczekanie do zakończenia pracy.
  2. Otwarcie zestawienia linków zewnętrznych i wyeksportowanie go do arkusza z kolumnami: podstrona źródłowa, adres docelowy, tekst linku, wartość atrybutu rel.
  3. Posortowanie listy według domeny docelowej. Linki do tej samej firmy znajdą się obok siebie, co ułatwia ocenę.
  4. Przypisanie każdej domenie jednej z czterech kategorii: płatna współpraca lub afiliacja, treść użytkowników, link bez rekomendacji, zwykłe odesłanie.
  5. Zaznaczenie wierszy, w których kategoria nie zgadza się z atrybutem, na przykład płatnego linku bez żadnego oznaczenia albo linku do urzędu z wartością nofollow.
  6. Poprawienie zaznaczonych linków, zaczynając od powtarzających się w szablonie, bo jedna zmiana w stopce naprawia je na wszystkich podstronach jednocześnie.
  7. Ponowne uruchomienie programu i porównanie nowej listy z poprzednią.
Pięć kolejnych kroków przeglądu linków wychodzących: zebranie listy, sortowanie, przypisanie kategorii, poprawki i ponowna kontrola
Kolejność prac przy porządkowaniu oznaczeń linków wychodzących w całym serwisie.

Przy przypisywaniu kategorii najwięcej czasu zajmuje ustalenie, które publikacje były płatne. Pomaga w tym historia współprac: faktury, umowy barterowe, korespondencja z partnerami i panele sieci afiliacyjnych. Jeżeli nie da się ustalić, czy dawny link był elementem płatnej współpracy, bezpieczniej jest go oznaczyć.

Taki przegląd dobrze jest łączyć z szerszą kontrolą techniczną witryny. Kolejność pozostałych czynności opisuję we wpisie o tym, co sprawdzić w audycie SEO strony.

Jak często powtarzać przegląd?

Google nie wyznacza żadnego terminu. Z mojej praktyki wynika, że wystarcza kontrola po każdej większej zmianie: nowym motywie, nowej wtyczce do komentarzy lub afiliacji, przeniesieniu strony na inny system. Na co dzień lepiej działa prosta zasada redakcyjna: osoba publikująca tekst partnera oznacza link od razu, przed publikacją.

Po czym poznać, że oznaczenia zostały wdrożone poprawnie?

Skutków poprawnego oznaczenia nie widać w statystykach z dnia na dzień i nie należy oczekiwać zmian pozycji. Atrybuty nie są sposobem na awans w wynikach, tylko na zgodność z zasadami. Potwierdzeniem wdrożenia jest więc sam kod strony.

Po zmianach należy sprawdzić trzy rzeczy. Po pierwsze, czy atrybut jest widoczny w kodzie opublikowanej podstrony oglądanej bez logowania. Po drugie, czy w znaczniku jest tylko jeden atrybut rel, a wartości nie zawierają literówek, na przykład sponsord albo no-follow, których wyszukiwarka nie rozpozna. Po trzecie, czy pamięć podręczna strony została odświeżona, bo przy włączonej wtyczce przyspieszającej odwiedzający i roboty mogą jeszcze przez pewien czas otrzymywać starą wersję.

Wersję widzianą przez Google pokazuje w Search Console narzędzie do sprawdzania adresów URL. Po wpisaniu adresu podstrony w pole u góry panelu i wykonaniu testu wersji opublikowanej można obejrzeć pobrany kod HTML i wyszukać w nim poprawiony link. To najpewniejsze potwierdzenie, że robot otrzymuje stronę z oznaczeniem.

Co zrobić, gdy atrybut nie pojawia się w kodzie?

Najczęstsze przyczyny są trzy. Edytor mógł usunąć dopisany fragment, jeśli zapis zawierał błąd, na przykład brak cudzysłowu zamykającego. Wtyczka optymalizująca kod lub wtyczka do linków mogła nadpisać atrybut własnymi ustawieniami. Wreszcie link może pochodzić z innego miejsca, niż zakładano, na przykład z widżetu, a nie z treści wpisu. Radzę wyłączać podejrzane wtyczki pojedynczo na kopii testowej strony i po każdej zmianie sprawdzać kod, zamiast zmieniać kilka rzeczy naraz.

Co zrobić, gdy Google nałożył ręczne działanie za linki wychodzące?

Ręczne działanie to decyzja pracownika Google, który uznał, że witryna narusza zasady dotyczące spamu. W przypadku linków wychodzących nosi ono w Search Console nazwę „Nienaturalne linki z Twojej witryny”. Skutkiem może być obniżenie pozycji części lub całości serwisu. Informacja trafia do właściciela jako wiadomość w Search Console i jest widoczna w raporcie „Ręczne działania”, w części menu „Bezpieczeństwo i ręczne działania”.

Jeżeli raport pokazuje komunikat o braku problemów, nie ma czego naprawiać w trybie pilnym. Jeżeli widnieje w nim wspomniane działanie, pomoc Search Console wskazuje następującą drogę.

  1. Otwarcie raportu „Ręczne działania” i rozwinięcie opisu problemu. Należy odczytać, czy działanie obejmuje całą witrynę, czy wskazane podstrony.
  2. Odszukanie w witrynie linków płatnych oraz innych, które mogą naruszać zasady, najlepiej na podstawie pełnego zestawienia opisanego wcześniej.
  3. Usunięcie tych linków albo oznaczenie ich wartością nofollow lub sponsored, tak aby nie przekazywały rankingu.
  4. Sprawdzenie poprawek w kodzie opublikowanych podstron.
  5. Powrót do raportu i kliknięcie „Poproś o sprawdzenie”.
  6. Opisanie w zgłoszeniu, na czym polegał problem, jakie kroki podjęto i jaki jest ich wynik, z przykładami poprawionych podstron.
  7. Oczekiwanie na odpowiedź, która przychodzi w wiadomości w Search Console i e-mailem.

Treść zgłoszenia powinna być rzeczowa. Przykładowy zapis do dostosowania: W serwisie znajdowały się linki z artykułów publikowanych w ramach płatnej współpracy, które nie były oznaczone. Przejrzano wszystkie linki wychodzące. Linki płatne oznaczono wartością rel=”sponsored”, a linki, których pochodzenia nie udało się ustalić, usunięto. Przykłady poprawionych podstron: [adresy]. Wprowadzono zasadę oznaczania takich linków przed publikacją.

Według pomocy Google rozpatrzenie prośby trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a w sprawach dotyczących linków może potrwać dłużej. W tym czasie nie należy wysyłać kolejnych próśb. Nie da się też zagwarantować wyniku: jeżeli weryfikujący uzna, że poprawki są niepełne, prośba zostanie odrzucona i trzeba będzie wrócić do przeglądu linków.

Warto odróżnić tę sytuację od działania o nazwie „Nienaturalne linki do Twojej witryny”. Tamto dotyczy linków prowadzących z obcych serwisów do własnej strony i wymaga zupełnie innych kroków. Opisuję je we wpisie o tym, kiedy używać narzędzia Disavow.

Jakich błędów unikać przy oznaczaniu linków wychodzących?

Większość kłopotów z atrybutami wynika z kilku powtarzających się pomyłek. Każdą z nich da się wychwycić podczas przeglądu.

  • Oznaczanie wszystkich linków wychodzących wartością nofollow. Zwykłe odesłania do rzetelnych źródeł nie wymagają atrybutu i nie szkodzą witrynie.
  • Pozostawianie płatnych linków bez oznaczenia na prośbę reklamodawcy. Ryzyko ręcznego działania ponosi właściciel witryny, na której link się znajduje, dlatego warunek oznaczenia powinien znaleźć się w ustaleniach z partnerem przed publikacją.
  • Stosowanie atrybutu do linków wewnętrznych w nadziei na kierowanie robotów. Do zarządzania pobieraniem własnych podstron służy plik robots.txt, a do wyłączania ich z wyników reguła noindex.
  • Traktowanie atrybutu jako blokady indeksowania cudzej strony. Oznaczenie jest wskazówką i nie powstrzyma Google przed zaindeksowaniem adresu docelowego.
  • Ukrywanie płatnych linków za przekierowaniami lub skryptami zamiast uczciwego oznaczenia. To droga ryzykowna, bo zasady Google oceniają cel linku, a nie technikę jego wstawienia.
  • Usuwanie wartości noopener i noreferrer przy dopisywaniu nowej. Wartości te pełnią inną funkcję i powinny pozostać.
  • Poleganie wyłącznie na oznaczeniu ugc bez moderacji komentarzy i profili.

Jest jeszcze kwestia, której atrybut nie załatwia w ogóle. Oznaczenie w kodzie jest informacją dla wyszukiwarki, a nie dla czytelnika. Obowiązek czytelnego oznaczania treści reklamowych dla odbiorców wynika z odrębnych przepisów i trzeba go spełnić niezależnie, widocznym dopiskiem przy materiale. W razie wątpliwości co do konkretnej współpracy rozsądnie jest skonsultować zapisy z prawnikiem.

Jeżeli zamiarem jest wyłączenie z wyników własnej podstrony, na przykład regulaminu promocji partnera, właściwym narzędziem nie jest atrybut linku. Sposób postępowania opisuję we wpisie o tym, jak wyłączyć pojedynczą podstronę z wyników Google metatagiem noindex.

Najczęstsze pytania

Czy linki z atrybutem nofollow obniżają pozycję mojej strony?

Nie ma podstaw, by tak sądzić. Poprawnie użyty atrybut jest zgodny z zaleceniami Google i służy właśnie temu, by witryna nie ponosiła konsekwencji za linki reklamowe lub cudze. Stracić można jedynie przy przesadzie, czyli wtedy, gdy oznaczone zostaną także wszystkie zwykłe, wartościowe odesłania.

Czy stare linki płatne z wartością nofollow trzeba zmieniać na sponsored?

Nie trzeba. Google zaleca wartość sponsored dla nowych linków reklamowych, ale nadal akceptuje nofollow jako sposób oznaczenia linków płatnych. Zmiana ma sens przy okazji większych prac nad stroną, natomiast nie jest pilna.

Czy mogę użyć kilku wartości w jednym linku?

Tak. Wartości zapisuje się w jednym atrybucie i oddziela spacją lub przecinkiem, na przykład rel="ugc nofollow". Nie wolno natomiast umieszczać w jednym znaczniku dwóch osobnych atrybutów rel, ponieważ przeglądarki i roboty uwzględnią tylko pierwszy.

Jak oznaczyć link do produktu, który firma otrzymała do testów?

Przekazanie produktu w zamian za publikację jest formą wynagrodzenia. Zasady Google wymieniają wymianę towarów lub usług za linki wśród przykładów spamu w linkach, dlatego taki link oznacza się wartością sponsored. Niezależnie od tego recenzja powinna być czytelnie opisana jako efekt współpracy.

Czy linki do profili firmy w mediach społecznościowych wymagają atrybutu?

Nie. To zwykłe linki do własnych kanałów firmy, wstawione bez wynagrodzenia. Mogą pozostać bez atrybutu rel albo wyłącznie z wartościami technicznymi dodawanymi przy otwieraniu w nowej karcie.

Czy inne wyszukiwarki rozumieją wartości sponsored i ugc?

Opisane tutaj zasady pochodzą z dokumentacji Google. Wartość nofollow jest najstarsza i najszerzej rozpoznawana, dlatego właścicielom, którym zależy na zgodności z wieloma wyszukiwarkami, radzę zapis łączony, na przykład rel="sponsored nofollow". Dla Google jest on w pełni poprawny.

Partner wymaga linku bez oznaczenia. Co wtedy?

Płatny link bez oznaczenia narusza zasady Google dotyczące spamu, a konsekwencje mogą dotknąć obie strony współpracy. Uważam, że najlepszym wyjściem jest spokojne wyjaśnienie tego partnerowi i zaproponowanie publikacji z wartością sponsored. Jeżeli partner się nie zgadza, bezpieczniej jest z takiej publikacji zrezygnować.

Czy po oznaczeniu linków trzeba zgłaszać stronę do Google?

Nie ma takiego obowiązku. Google odczyta zmiany przy kolejnych odwiedzinach podstron. Zgłoszenie jest potrzebne tylko wtedy, gdy na witrynę nałożono ręczne działanie. Wówczas po wprowadzeniu poprawek składa się prośbę przyciskiem „Poproś o sprawdzenie” w raporcie „Ręczne działania”.

Brak czasu albo ochoty, żeby zająć się tym samodzielnie?

Przegląd linków wychodzących nie jest trudny, ale w serwisie rozbudowywanym od lat bywa żmudny i łatwo w nim coś przeoczyć. Chętnie wezmę to na siebie w całości. Zbiorę wszystkie linki wychodzące, ustalę z właścicielem, które wynikają z płatnej współpracy, poprawię oznaczenia w treści i w szablonie, uporządkuję komentarze, a na koniec sprawdzę, czy Google widzi stronę w poprawionej wersji. Jeżeli w Search Console widnieje ręczne działanie, przygotuję też prośbę o ponowne sprawdzenie.

Wystarczy zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl i podać adres strony. Odpowiem, od czego zacząć i czego można się spodziewać.

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto
Lukasz Wudyka
Łukasz Wudyka
Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron, prezes Fundacji Usuwanie Hejtu

Pisze o tym, co robi na co dzień: o widoczności firm w Google, o stronach, które sprzedają, i o ochronie dobrego imienia w sieci.

Udostępnij wpis
Komentarz dla mediów?
533 525 168
Zamów usługi
222 500 844
Zadzwoń do fundacji
222 900 142

Podobne wpisy

Zdjęcie dodane przez klienta w wizytówce Google szkodzi firmie: kiedy i jak można je zgłosić do usunięcia
1 listopada, 2026
18 min

Zdjęcie dodane przez klienta szkodzi firmie. Kiedy i jak można je zgłosić?

Firma nie może sama usunąć zdjęcia dodanego przez klienta do wizytówki Google, ale może poprosić o to Google. Instrukcja pokazuje, kiedy prośba…

Czytaj
Atrybuty nofollow, sponsored i ugc w linkach wychodzących - instrukcja poprawnego oznaczania linków
1 listopada, 2026
19 min

Atrybuty nofollow, sponsored i ugc. Jak poprawnie oznaczać linki wychodzące?

Płatny link bez oznaczenia może skończyć się ręcznym działaniem Google. Wyjaśniam, kiedy stosować nofollow, sponsored i ugc, jak zapisać je w kodzie,…

Czytaj
Sekcja pytań i odpowiedzi na stronie usługi: dobór pytań, pisanie odpowiedzi i miejsce sekcji na stronie
1 listopada, 2026
20 min

Sekcja pytań i odpowiedzi na stronie usługi. Jak dobrać pytania i gdzie ją umieścić?

Skąd wziąć pytania, które klienci naprawdę zadają, jak wybrać najważniejsze, jak pisać odpowiedzi i w którym miejscu strony usługi umieścić sekcję, by…

Czytaj
Wymagane pola: 0 z 5

    1Dane kontaktowe
    2Czego dotyczy sprawa?
    3Opis sprawy
    Dodaj do opisu:
    Bez zobowiązańDane tylko do odpowiedzi

    Wiadomość dotarła

    Dziękujemy. Odpowiemy najszybciej, jak to możliwe. W pilnej sprawie prosimy dzwonić: 222 500 844.

    Wymagane pola: 0 z 5

      1Dane kontaktowe
      2Czego dotyczy sprawa?
      3Opis sprawy
      Dodaj do opisu:
      Bez zobowiązańDane tylko do odpowiedzi

      Wiadomość dotarła

      Dziękujemy. Odpowiemy najszybciej, jak to możliwe. W pilnej sprawie prosimy dzwonić: 533 525 168.

      Otrzymuj nasze komentarze

      Podaj adres e-mail redakcji, a każdy nowy komentarz wyślemy na skrzynkę w chwili publikacji. Nie musisz sprawdzać strony.