Otwiera się w nowej karcie
5 listopada, 2026

Średnia pozycja w Search Console. Dlaczego różni się od tego, co widać w Google?

Średnia pozycja w Search Console i przyczyny różnic względem wyników widocznych w Google

Raport w Google Search Console pokazuje średnią pozycję 7,3, a po wpisaniu tej samej frazy w wyszukiwarkę strona pojawia się na miejscu trzecim. Albo odwrotnie: raport podaje pozycję 4, a na ekranie strony nie widać nawet w pierwszej dziesiątce. Taka rozbieżność niepokoi właścicieli firm, bo trudno ocenić, która liczba jest prawdziwa i czy praca nad stroną przynosi efekt.

Obie liczby są prawdziwe, tylko odpowiadają na różne pytania. Raport podaje wartość uśrednioną z wielu wyszukiwań, wykonanych przez różne osoby, w różnych miejscach i na różnych urządzeniach. Własne wyszukiwanie to jeden pomiar, w jednej chwili, z jednego miejsca.

Ta instrukcja wyjaśnia, jak Google liczy średnią pozycję, skąd biorą się różnice, jak ustawić raport tak, aby porównywać dane tego samego rodzaju, oraz jak czytać tę liczbę, żeby wyciągać z niej trafne wnioski. Po lekturze można samodzielnie ustalić, dlaczego dane się nie zgadzają, i ocenić, czy wymaga to jakiejkolwiek reakcji.

Po czym poznać, że chodzi o rozbieżność w danych, a nie o prawdziwy spadek?

Najczęściej sprawa wychodzi na jaw przy okazji. Właściciel firmy wpisuje w Google najważniejszą dla siebie frazę, zapamiętuje miejsce strony, a potem otwiera Search Console i widzi inną liczbę. Bywa też, że inną wartość podaje zewnętrzny program do śledzenia pozycji, a jeszcze inną osoba, która zajmuje się stroną.

O rozbieżności w danych, a nie o rzeczywistym problemie, świadczy kilka objawów. Liczba kliknięć i wyświetleń w raporcie pozostaje stabilna albo rośnie, mimo że średnia pozycja wygląda gorzej. Różnica pojawia się od razu po zmianie filtra, zakresu dat albo karty w raporcie. Średnia pozycja na wykresie jest inna niż w wierszu tabeli dla tej samej strony.

Prawdziwy spadek wygląda inaczej. Maleją jednocześnie kliknięcia i wyświetlenia, a gorsza pozycja utrzymuje się przez wiele dni dla tych samych zapytań, w tym samym kraju i na tym samym typie urządzenia. Dlatego przed jakąkolwiek zmianą na stronie należy ustalić, z którą z tych dwóch sytuacji ma się do czynienia.

Co dokładnie oznacza „Średnia pozycja” w raporcie skuteczności?

Raport znajduje się w menu po lewej stronie Search Console, w części „Skuteczność”. Nad wykresem widać cztery pola z danymi: kliknięcia, wyświetlenia, CTR i „Średnia pozycja”. Kliknięcie pola włącza albo wyłącza daną wartość na wykresie i w tabeli. Jeśli kolumna z pozycją nie jest widoczna, wystarczy kliknąć pole „Średnia pozycja”. Ogólne zasady czytania tego raportu opisałem osobno we wpisie o tym, jak czytać kliknięcia, wyświetlenia i pozycję w raporcie Skuteczność.

Według dokumentacji Google wartość pozycji w raporcie to najwyższa pozycja zajmowana przez link do witryny lub strony w wynikach wyszukiwania, uśredniona dla wszystkich zapytań, w których witryna się pojawiła. W tej definicji mieszczą się dwie osobne zasady i obie trzeba rozumieć.

Zasada najwyższej pozycji

Jeżeli w wynikach dla jednego zapytania witryna pojawia się kilka razy, do obliczeń trafia tylko miejsce najwyższe. Dokumentacja podaje przykład: zapytanie pierwsze zwraca witrynę na pozycjach 2, 4 i 6, więc raport zapisuje pozycję 2. Zapytanie drugie zwraca witrynę na pozycjach 3, 5 i 9, więc raport zapisuje pozycję 3.

Zasada uśredniania

Zapisane wartości są następnie uśredniane. W przykładzie z dokumentacji średnia pozycja obu zapytań to (2 + 3) / 2, czyli 2,5. Stąd w raporcie ułamki, których na ekranie wyszukiwarki nikt nigdy nie zobaczy. Nie istnieje miejsce numer 7,3. Taka liczba oznacza jedynie, że w wybranym okresie strona pojawiała się raz wyżej, raz niżej, a wynik uśredniony wypadł w tym miejscu.

Fragment pomocy Search Console z definicją średniej pozycji oraz przykładem obliczenia dla dwóch zapytań, w którym wynik wynosi 2,5
Na zrzucie widać definicję średniej pozycji i przykład: z pozycji 2 i 3 powstaje średnia 2,5. Źródło: support.google.com

Pozycja jest zapisywana tylko wtedy, gdy wynik został wyświetlony

To trzecia zasada, o której łatwo zapomnieć. Jeżeli strona znajduje się na trzeciej stronie wyników, a osoba szukająca obejrzała tylko pierwszą, pozycja dla tego wyszukiwania w ogóle nie zostanie zapisana. Raport nie wie więc o wszystkich sytuacjach, w których strona mogłaby się pokazać. Zna tylko te, w których wyświetlenie faktycznie nastąpiło.

Skutek bywa zaskakujący. Dla fraz, na które strona jest daleko, średnia pozycja w raporcie wygląda często lepiej niż rzeczywistość, bo liczą się tylko nieliczne wyszukiwania osób, które dotarły tak głęboko. W niektórych ustawieniach raportu zamiast liczby pojawia się myślnik. Oznacza on brak zapisanej pozycji, a nie pozycję zerową.

Jak Google numeruje pozycje na stronie wyników?

Strona wyników od dawna nie jest listą dziesięciu niebieskich linków. Zawiera panele, karuzele, bloki z pytaniami, grafiki, filmy, mapę z firmami, a coraz częściej także odpowiedzi tworzone przez sztuczną inteligencję. Sposób liczenia miejsc na takiej stronie jest opisany w dokumentacji i różni się od liczenia „na oko”.

Najważniejsze zasady są następujące:

  • pozycja 1 to miejsce najwyższe, każda kolejna liczba oznacza miejsce niższe,
  • pozycje liczy się zwykle z góry na dół w głównej części strony, a dopiero potem w części bocznej,
  • jeden element zajmuje jedną pozycję, nawet jeśli zawiera wiele linków, więc wszystkie linki w panelu wiedzy albo w karuzeli mają tę samą pozycję,
  • reklamy nie zajmują żadnej pozycji,
  • elementy, których linki prowadzą wyłącznie do kolejnych wyszukiwań w Google, nie zajmują pozycji i nie przesuwają wyników położonych niżej,
  • streszczenie wygenerowane przez AI zajmuje jedną pozycję, a wszystkie znajdujące się w nim linki mają tę samą wartość.

Z tych zasad wynika rzecz bardzo praktyczna. Pozycja 2 w raporcie nie musi oznaczać drugiego niebieskiego linku. Może to być link w karuzeli umieszczonej nad zwykłymi wynikami. Z kolei strona, która jest pierwszym zwykłym linkiem, może mieć w raporcie pozycję 3 albo 4, jeśli nad nią znajdują się inne elementy z linkami do stron zewnętrznych.

Dokumentacja pokazuje to na przykładzie pozycji 11. Taka wartość może oznaczać link w panelu wiedzy po prawej stronie ekranu, pierwszy wynik na drugiej stronie wyników albo dalszy rząd w wyszukiwarce grafiki. Sama liczba nie mówi więc, w którym miejscu ekranu strona się pokazała. Google zastrzega także, że sposób liczenia może się zmieniać.

Osobno liczone są wyniki w Grafice Google. Tam pozycje biegną od lewej do prawej, a potem z góry na dół, a liczba obrazów w rzędzie zależy od szerokości ekranu. Pozycja 15 w grafice i pozycja 15 w zwykłych wynikach to dwie zupełnie różne sytuacje.

Dlaczego własne wyszukiwanie pokazuje coś innego niż raport?

Dokumentacja Google mówi o tym wprost: pozycja w raporcie jest średnią ze wszystkich wyszukiwań, a wynik widziany osobiście może być inny ze względu na historię wyszukiwania, lokalizację i inne czynniki. W praktyce przyczyn jest sześć i każdą da się sprawdzić.

Lokalizacja osoby szukającej

Dla zapytań o usługi i sklepy wyniki zależą od miejsca, w którym znajduje się osoba szukająca. Firma z jednego miasta widzi siebie wysoko, bo szuka z własnego biura. Raport uśrednia natomiast wyszukiwania z całego kraju, a bez filtra kraju także z zagranicy. Im bardziej lokalna usługa, tym większa różnica.

Urządzenie

Wyniki na telefonie i na komputerze potrafią się różnić zarówno kolejnością, jak i układem elementów. Raport bez filtra łączy komputery, telefony i tablety w jedną liczbę. Własne wyszukiwanie pochodzi zawsze z jednego typu urządzenia.

Historia wyszukiwania i wcześniejsze wizyty

Właściciel firmy odwiedza własną stronę częściej niż ktokolwiek inny i często jest zalogowany na konto Google. Wyniki, które ogląda, mogą być do tego dopasowane. Klient, który firmy nie zna, zobaczy stronę w innym miejscu.

Jedna fraza kontra wiele zapytań

To przyczyna najczęstsza i najmniej oczywista. Średnia pozycja nad wykresem dotyczy wszystkich zapytań, przy których witryna się wyświetliła, a nie jednej wybranej frazy. Strona może być trzecia na swoją główną frazę i jednocześnie pojawiać się na miejscach od dwudziestego do pięćdziesiątego przy setkach zapytań pobocznych. Średnia z tego wszystkiego będzie dużo gorsza niż miejsce na frazę główną.

Okres zamiast chwili

Raport uśrednia wybrany zakres dat. Jeżeli strona przez dwa tygodnie była na miejscu dziesiątym, a od kilku dni jest na czwartym, średnia z całego okresu wypadnie pośrodku. Wyszukiwanie ręczne pokazuje stan z danej minuty.

Typ wyszukiwania i opóźnienie danych

Raport domyślnie pokazuje wyniki z sieci, ale w filtrze „Typ wyszukiwania” można wybrać także grafikę, filmy albo wiadomości, a pozycje w każdym z nich liczone są osobno. Do tego dane w raporcie pojawiają się z opóźnieniem, zwykle w ciągu 2-3 dni, a najnowsze wartości mogą być wstępne i jeszcze się zmienić. Na wykresie dane wstępne oznaczone są linią przerywaną.

Kto woli nie zajmować się tym samodzielnie, może zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na info@lukaszwudyka.pl. Przejmę sprawę: przejrzę raport skuteczności, ustalę, skąd bierze się różnica między raportem a wynikami na ekranie, i przekażę jasną odpowiedź, czy pozycje strony rzeczywiście się zmieniły.

Dlaczego średnia pozycja na wykresie różni się od tej w tabeli?

Druga rozbieżność pojawia się wewnątrz samego raportu. Nad wykresem widać jedną średnią pozycję, a w tabeli pod wykresem, na karcie „Strony”, żadna strona nie ma takiej wartości. Przyczyną jest sposób łączenia danych, który dokumentacja nazywa agregowaniem według usługi albo według strony. Usługa to w języku Search Console cała witryna dodana do panelu.

Wykres zawsze pokazuje dane liczone według usługi. Wszystkie wyniki tej samej witryny dla jednego zapytania liczą się razem, a jako pozycję zapisuje się najwyższe miejsce witryny. Tabela na karcie „Strony” oraz na karcie „Wygląd w wyszukiwarce” pokazuje dane liczone według strony. Każdy adres ma wtedy własne wyświetlenie i własną, najwyższą dla siebie pozycję.

Fragment pomocy Search Console o agregowaniu danych według usługi lub strony, wyjaśniający różnicę między wykresem a tabelą raportu
Wykres liczy dane według usługi, a tabela pogrupowana według strony liczy je według strony. Źródło: support.google.com

Dokumentacja podaje przykład. Dla jednego zapytania w wynikach pojawiły się trzy adresy tej samej witryny, na miejscach pierwszym, drugim i trzecim. W ujęciu według usługi witryna otrzymuje jedno wyświetlenie i średnią pozycję 1. W ujęciu według strony każdy adres otrzymuje własne wyświetlenie, a średnia pozycja wynosi 2. Te same wyszukiwania dają dwie różne liczby i obie są poprawne.

Dlatego po nałożeniu filtra strony średnia pozycja i CTR zwykle wyglądają gorzej niż bez filtra. Nie oznacza to, że stało się coś złego. Zmienił się jedynie sposób liczenia.

Na różnice między wykresem a tabelą wpływają jeszcze dwie rzeczy opisane w dokumentacji. Tabela pokazuje najwyżej 1000 wierszy, więc rzadkie zapytania mogą się w niej nie zmieścić, choć nadal wchodzą do sum na wykresie. Część bardzo rzadkich zapytań jest też ukrywana ze względu na prywatność osób szukających. Takich zapytań nie ma w tabeli, ale są uwzględniane na wykresie, dopóki nie zostanie nałożony filtr zapytania.

Jak ustawić raport, żeby porównywać to samo z tym samym?

Skoro własne wyszukiwanie to jedna fraza, jeden kraj, jedno urządzenie i jeden dzień, raport trzeba zawęzić do tych samych warunków. Dopiero wtedy obie liczby da się uczciwie zestawić. Wykonuje się to w następującej kolejności:

  1. Otwarcie Search Console i wybranie właściwej witryny z listy w lewym górnym rogu.
  2. Przejście w menu po lewej stronie do raportu w części „Skuteczność”.
  3. Kliknięcie pola „Średnia pozycja” nad wykresem, jeśli nie jest zaznaczone. Dla czytelności można na chwilę wyłączyć pozostałe pola.
  4. Sprawdzenie filtra „Typ wyszukiwania” w wierszu filtrów u góry. Do porównania ze zwykłymi wynikami powinien być ustawiony typ dotyczący sieci.
  5. Kliknięcie „+ Dodaj filtr”, wybranie „Zapytania”, a następnie wpisanie dokładnej frazy, która była sprawdzana ręcznie, i kliknięcie „Zastosuj”.
  6. Ponowne kliknięcie „+ Dodaj filtr” i ustawienie filtra kraju na Polskę.
  7. Dodanie w ten sam sposób filtra urządzenia, zgodnego z tym, na którym wykonano wyszukiwanie ręczne: komputer albo telefon komórkowy.
  8. Zawężenie filtra daty do krótkiego, zakończonego okresu, na przykład ostatnich 7 dni.
  9. Przejście w tabeli na kartę „Zapytania” i odczytanie pozycji w wierszu z dokładnie tą frazą.

Filtr „Zapytania zawierające” obejmuje wszystkie zapytania, w których wpisany tekst występuje, a więc także dłuższe warianty frazy. Wielkość liter nie ma znaczenia, ale spacje są brane pod uwagę. Dlatego po nałożeniu filtra należy odszukać w tabeli wiersz z frazą w dokładnym brzmieniu, zamiast czytać średnią nad wykresem.

Po takim zawężeniu różnica zwykle maleje do jednego lub dwóch miejsc. Reszta wynika z lokalizacji wewnątrz kraju, której w raporcie nie da się zawęzić do miasta, oraz z personalizacji wyników.

Jak sprawdzić, która strona odpowiada za pozycję?

Przy nałożonym filtrze zapytania wystarczy przejść na kartę „Strony”. Tabela pokaże wszystkie adresy, które wyświetliły się dla tej frazy, każdy z własną pozycją. Jeżeli adresów jest kilka i wymieniają się miejscami, średnia będzie niestabilna. To sygnał, że kilka podstron konkuruje o tę samą frazę. Sposób uporządkowania takiej sytuacji opisałem we wpisie o tym, jak wykryć i usunąć kanibalizację słów kluczowych.

Trzeba też wiedzieć, że dane przypisywane są do adresu kanonicznego, czyli tej wersji strony, którą Google uznał za główną. Jeśli w tabeli brakuje adresu, którego właściciel się spodziewał, jego dane mogą być zapisane pod inną wersją. Adres kanoniczny wybrany przez Google pokazuje narzędzie Sprawdzanie adresu URL.

Jak sprawdzić pozycję ręcznie, żeby wynik był możliwie bliski temu, co widzą klienci?

Ręczne wyszukiwanie nigdy nie będzie dokładnym pomiarem, ale da się ograniczyć wpływ własnej historii i przyzwyczajeń przeglądarki. Poniższa kolejność czynności daje wynik bliższy temu, co widzi osoba, która firmy nie zna:

  1. Otwarcie w przeglądarce okna prywatnego, nazywanego też trybem incognito. W takim oknie przeglądarka nie korzysta z zapisanej historii ani z zalogowanego konta Google.
  2. Wpisanie frazy dokładnie w takim brzmieniu, w jakim widnieje ona w tabeli raportu na karcie „Zapytania”, a nie w brzmieniu, które wydaje się naturalne.
  3. Policzenie od góry wszystkich elementów zawierających linki do stron zewnętrznych, z pominięciem reklam. Karuzela, panel albo streszczenie wygenerowane przez AI liczą się jako jedno miejsce.
  4. Powtórzenie wyszukiwania na telefonie, najlepiej z wyłączonym Wi-Fi, bo wyniki na urządzeniach mobilnych mogą mieć inny układ.
  5. Zanotowanie obu wyników razem z dniem, urządzeniem i miejscowością, z której wykonano wyszukiwanie.
  6. Porównanie notatki z raportem zawężonym do tej samej frazy, kraju i urządzenia, po upływie 2-3 dni, gdy dane z tego dnia będą już dostępne.

Okno prywatne nie ukrywa lokalizacji. Google nadal rozpoznaje przybliżone miejsce na podstawie połączenia z internetem, więc wynik dla zapytań lokalnych pozostaje wynikiem z jednego miasta. Na dole strony wyników Google zwykle podaje, jaką lokalizację przyjął, i warto tam zajrzeć przed zanotowaniem wyniku.

Odradzam dwie rzeczy. Pierwszą jest wielokrotne wyszukiwanie tej samej frazy i klikanie własnej strony w nadziei na poprawę pozycji. Nie przynosi to efektu, a zniekształca dane o kliknięciach, na których później opiera się decyzje. Drugą jest masowe, automatyczne odpytywanie wyszukiwarki własnymi skryptami. Jest to sprzeczne z warunkami korzystania z usług Google i kończy się blokadami dostępu. Do stałej obserwacji wystarcza raport w Search Console.

Jak czytać średnią pozycję, żeby wyciągać trafne wnioski?

Średnia pozycja nie jest oceną strony. Jest wskaźnikiem kierunku. Dokumentacja Google zaleca obserwowanie zmian pozycji w czasie, zwłaszcza zmian nagłych, zamiast przywiązywania się do pojedynczej wartości. W praktyce sprawdza się kilka prostych zasad.

Zawsze razem z wyświetleniami i kliknięciami

Sama pozycja potrafi wprowadzić w błąd. Jeżeli pozycja się pogarsza, a liczba wyświetleń rośnie, strona najczęściej zaczęła pojawiać się przy nowych zapytaniach, na razie na dalekich miejscach. To dobra wiadomość, choć średnia wygląda gorzej. Jeżeli pozycja się poprawia, a wyświetleń ubywa, strona mogła wypaść z części zapytań i pozostać tylko przy tych, przy których stoi wysoko. To z kolei wiadomość zła, mimo ładniejszej liczby.

Na poziomie frazy i strony, nie całej witryny

Średnia dla całej witryny łączy zapytania o nazwę firmy, na które strona jest zwykle pierwsza, z zapytaniami ogólnymi, na które bywa daleko. Taka liczba niewiele mówi. Wnioski należy wyciągać dla konkretnej frazy albo dla grupy podobnych fraz, a w drugiej kolejności dla konkretnej podstrony.

W porównaniu dwóch okresów

Najwięcej mówi zestawienie dwóch okresów o tej samej długości. W tym celu należy kliknąć filtr daty, we właściwościach filtra wybrać „Porównaj”, wskazać okresy i kliknąć „Zastosuj”. W tabeli pojawi się kolumna „Różnica”. Jednocześnie może działać tylko jedno porównanie, a kolejne zastępuje poprzednie.

Przy porównaniach pomaga zmiana szczegółowości wykresu z dziennej na tygodniową albo miesięczną. Wygładza to wahania wynikające z dnia tygodnia. Tydzień w raporcie liczony jest od niedzieli do soboty, a doby wyznaczane są według czasu pacyficznego, więc dzień w raporcie nie pokrywa się dokładnie z dobą w Polsce.

Zestawienie dwóch bloków: co pokazuje średnia pozycja w raporcie Search Console, a co pokazuje jedno własne wyszukiwanie w Google
Średnia z raportu obejmuje wiele wyszukiwań, a własne wyszukiwanie to jeden pomiar z jednego miejsca i urządzenia.

Z uwzględnieniem tego, co stoi nad wynikiem

Pozycja 1 nie zawsze oznacza najlepsze miejsce na ekranie. Nad pierwszym wynikiem mogą znajdować się reklamy, które pozycji nie zajmują, a mimo to przesuwają stronę w dół ekranu. Dlatego przy ważnych frazach warto raz na jakiś czas obejrzeć stronę wyników własnymi oczami i sprawdzić, co faktycznie znajduje się nad linkiem do witryny.

Jeżeli pozycja jest wysoka, a kliknięć mało, przyczyna leży zazwyczaj w tym, jak wynik wygląda. Wtedy pracuje się nad tytułem i opisem, a nie nad pozycją. Zasady opisałem we wpisie o tym, jak napisać tytuł i opis strony do Google.

Co zrobić, gdy średnia pozycja nagle się zmieniła?

Nagła zmiana średniej pozycji wymaga spokojnego sprawdzenia, zanim na stronie zostanie zmienione cokolwiek. Pochopne przerabianie treści po jednym gorszym odczycie to częsty powód prawdziwych spadków. Kolejność sprawdzania powinna być następująca:

  1. Sprawdzenie, czy ostatnie dni na wykresie nie są danymi wstępnymi, oznaczonymi linią przerywaną. Takie wartości mogą się jeszcze zmienić, więc ocenę należy odłożyć o 2-3 dni.
  2. Sprawdzenie, czy od poprzedniego odczytu nie zmieniły się filtry: typ wyszukiwania, zakres dat, kraj, urządzenie, strona albo zapytanie. Po ponownym otwarciu raport może wrócić do widoku domyślnego, więc filtry trzeba ustawić od nowa.
  3. Porównanie dwóch równych okresów za pomocą opcji „Porównaj” i odczytanie kolumny „Różnica” na karcie „Zapytania”.
  4. Posortowanie tabeli według wyświetleń i sprawdzenie, czy pojawiły się nowe zapytania z dalekimi pozycjami. Jeśli tak, średnia spadła przez poszerzenie widoczności, a nie przez utratę miejsc.
  5. Sprawdzenie na karcie „Urządzenia” oraz „Kraje”, czy zmiana dotyczy wszystkich wierszy, czy tylko jednego. Zmiana w jednym kraju albo na jednym typie urządzenia wskazuje konkretny obszar do zbadania.
  6. Sprawdzenie na karcie „Strony”, czy zmiana dotyczy całej witryny, czy jednej podstrony. Dla tej podstrony należy nałożyć filtr i odczytać zapytania, przy których pozycja się zmieniła.
  7. Obejrzenie wyników dla najważniejszych z tych zapytań w oknie prywatnym i sprawdzenie, czy nad wynikiem pojawił się nowy element, na przykład karuzela, mapa z firmami albo streszczenie wygenerowane przez AI.

Dopiero gdy po tych krokach widać, że te same zapytania, w tym samym kraju i na tym samym urządzeniu, mają trwale gorszą pozycję, a wraz z nią maleją kliknięcia, można mówić o rzeczywistym spadku. Wtedy szuka się przyczyny na stronie: zmian w treści, przekierowań, błędów indeksowania, wolnego działania albo nowych stron konkurencji.

Po czym poznać, że wyjaśnienie jest trafne?

Dobre wyjaśnienie da się potwierdzić w danych. Jeżeli przyczyną był filtr, po przywróceniu poprzednich ustawień liczba wraca do dawnej wartości. Jeżeli przyczyną były nowe zapytania, po nałożeniu filtra na dawne frazy pozycja okazuje się stabilna. Jeżeli przyczyną był jeden kraj albo jedno urządzenie, pozostałe wiersze w tabeli nie pokazują zmiany.

Co zrobić, gdy żadne wyjaśnienie nie pasuje?

Wtedy warto wydłużyć zakres dat i poczekać kilka dni, bo pojedyncze wahania zdarzają się bez widocznej przyczyny i same ustępują. Jeżeli zmiana się utrzymuje, należy przejrzeć pozostałe raporty w Search Console, przede wszystkim raport indeksowania stron oraz sekcję z ręcznymi działaniami i problemami dotyczącymi bezpieczeństwa. Brak komunikatów w tych miejscach oznacza, że Google nie zgłasza do strony zastrzeżeń technicznych, i wtedy przyczyny trzeba szukać w treści oraz w tym, co zmieniło się u konkurencji.

Jakich błędów unikać przy ocenie pozycji?

Większość nieporozumień wokół średniej pozycji bierze się z kilku powtarzalnych pomyłek. Znając je, łatwo się przed nimi uchronić:

  • ocenianie całej witryny po jednej liczbie nad wykresem, bez zejścia do poziomu fraz i podstron,
  • zestawianie średniej z całego okresu z jednym wyszukiwaniem wykonanym danego dnia,
  • porównywanie wykresu z tabelą na karcie „Strony” bez świadomości, że liczone są inaczej,
  • czytanie pozycji bez wyświetleń i kliknięć,
  • wyciąganie wniosków z fraz, które mają kilka wyświetleń, bo jedna dodatkowa odsłona zmienia tam średnią o wiele miejsc,
  • traktowanie danych wstępnych z ostatniego dnia jak ostatecznych,
  • mieszanie wyników z sieci z wynikami z grafiki albo filmów,
  • zmienianie treści strony po każdym wahaniu o jedno lub dwa miejsca.

Osobną sprawą są zewnętrzne programy do śledzenia pozycji. Sprawdzają one wybraną frazę z jednej, ustalonej lokalizacji, na jednym typie urządzenia, o określonej porze, i często liczą tylko zwykłe wyniki. Ich odczyt jest więc pojedynczym pomiarem, podobnie jak wyszukiwanie ręczne, i z natury różni się od średniej w Search Console. Oba źródła się uzupełniają, ale nie należy oczekiwać, że pokażą tę samą liczbę.

W rozmowie z osobą lub firmą, która zajmuje się stroną, radzę zawsze ustalać, z jakiego źródła pochodzi podawana pozycja, dla jakiej frazy, z jakiego okresu, kraju i urządzenia. Bez tych pięciu informacji sama liczba nie nadaje się ani do rozliczeń, ani do oceny postępów.

Najczęstsze pytania

Czy średnia pozycja 1,0 oznacza, że strona zawsze jest pierwsza?

Oznacza, że we wszystkich zapisanych wyszukiwaniach z wybranego okresu i przy wybranych filtrach najwyższy link do witryny zajmował pierwsze miejsce. Nie oznacza, że strona jest pierwsza dla każdej osoby i w każdym miejscu, bo do raportu trafiają tylko wyszukiwania, w których wynik faktycznie się wyświetlił. Nie mówi też nic o reklamach nad wynikiem, ponieważ reklamy nie zajmują pozycji.

Dlaczego przy pozycji w tabeli widać myślnik zamiast liczby?

Myślnik oznacza brak zapisanej pozycji, ponieważ przy danym ustawieniu raportu nie było żadnego wyświetlenia. Dzieje się tak na przykład przy porównaniu dwóch okresów albo dwóch urządzeń, gdy w jednym z nich strona nie pokazała się ani razu. Nie jest to błąd raportu ani sygnał kary.

Czy średnia pozycja obejmuje reklamy Google Ads?

Nie. Raport skuteczności dotyczy wyłącznie wyników niepłatnych, a reklamy nie zajmują w nim żadnej pozycji. Dane o reklamach znajdują się na koncie Google Ads i liczone są według innych zasad, więc nie należy ich porównywać ze średnią pozycją z Search Console.

Czy wizytówka firmy w Mapach Google wpływa na pozycję w raporcie?

Raport skuteczności pokazuje dane dla adresów witryny, a nie dla samej wizytówki. Jeżeli w bloku z mapą znajduje się link do strony internetowej firmy, jego wyświetlenie może trafić do raportu z pozycją całego bloku. Statystyki samej wizytówki dostępne są w Profilu Firmy w Google.

Jak długo czekać na zmianę średniej pozycji po poprawkach na stronie?

Google nie podaje żadnego terminu, w którym poprawki przekładają się na pozycję. Najpierw robot musi ponownie odwiedzić stronę, potem zmiana musi zostać przetworzona, a na końcu dane trafiają do raportu, zwykle z opóźnieniem 2-3 dni. Do tego średnia z dłuższego okresu reaguje wolno, bo nadal zawiera dni sprzed zmiany, dlatego efekty najlepiej oceniać przez porównanie pełnych tygodni.

Dlaczego suma danych w tabeli jest mniejsza niż na wykresie?

Tabela pokazuje najwyżej 1000 wierszy i pomija zapytania ukryte ze względu na prywatność osób szukających. Wykres uwzględnia także te dane, dopóki nie zostanie nałożony filtr zapytania. Różnica jest więc cechą raportu opisaną w dokumentacji, a nie błędem w danych witryny.

Czy gorsza średnia pozycja po dodaniu nowych treści to powód do niepokoju?

Zwykle nie. Nowe podstrony zaczynają pojawiać się przy nowych zapytaniach, najczęściej na dalszych miejscach, i obniżają średnią dla całej witryny. Jeżeli w tym samym czasie rośnie liczba wyświetleń i kliknięć, a pozycje dotychczasowych fraz pozostają stabilne, witryna zyskuje widoczność.

Która liczba jest ważniejsza: z raportu czy z własnego wyszukiwania?

Do oceny pracy nad stroną ważniejszy jest raport, bo opiera się na rzeczywistych wyszukiwaniach wielu osób, a nie na jednym pomiarze. Własne wyszukiwanie przydaje się do czegoś innego: pokazuje, jak wynik wygląda na ekranie i co znajduje się nad nim. Najlepiej korzystać z obu źródeł, pamiętając, do czego każde z nich służy.

Brak czasu albo ochoty, żeby zająć się tym samodzielnie?

Liczby w Search Console potrafią zabrać sporo czasu, zwłaszcza gdy na głowie jest prowadzenie firmy. Chętnie zajmę się tym od początku do końca: przejrzę raport skuteczności, sprawdzę pozycje najważniejszych fraz w podziale na strony, kraje i urządzenia, porównam je z tym, co widać w wynikach wyszukiwania, i ustalę, czy rozbieżność wynika ze sposobu liczenia, czy z rzeczywistej zmiany. Na koniec przekażę prostym językiem, co się dzieje ze stroną i czy trzeba cokolwiek poprawiać.

Wystarczy zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl i podać adres strony oraz frazę, która budzi wątpliwości. Resztą zajmę się sam.

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto
Lukasz Wudyka
Łukasz Wudyka
Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron, prezes Fundacji Usuwanie Hejtu

Pisze o tym, co robi na co dzień: o widoczności firm w Google, o stronach, które sprzedają, i o ochronie dobrego imienia w sieci.

Udostępnij wpis
Komentarz dla mediów?
533 525 168
Zamów usługi
222 500 844
Zadzwoń do fundacji
222 900 142

Podobne wpisy

Fałszywy profil na LinkedIn podszywający się pod pracownika firmy i sposób jego zgłoszenia - grafika do wpisu
5 listopada, 2026
20 min

Fałszywy profil na LinkedIn. Jak zgłosić konto podszywające się pod pracownika firmy?

Ktoś na LinkedIn podaje się za pracownika firmy albo kopiuje profil prawdziwej osoby z zespołu. Instrukcja pokazuje, jak rozpoznać taki profil, zabezpieczyć…

Czytaj
Informacja o weryfikacji opinii w sklepie internetowym i wymogi dyrektywy Omnibus - grafika do wpisu
5 listopada, 2026
19 min

Informacja o weryfikacji opinii w sklepie. Jak spełnić wymogi dyrektywy Omnibus?

Sklep, który pokazuje opinie, musi napisać, czy i jak sprawdza ich pochodzenie. Instrukcja prowadzi od sprawdzenia formularza opinii, przez ustawienia WooCommerce, po…

Czytaj
Menu restauracji w Profilu Firmy w Google: dodawanie karty w formie tekstu, zdjęć i linku
5 listopada, 2026
20 min

Menu restauracji w Profilu Firmy. Jak dodać je w formie tekstu i zdjęć?

Menu wpisane tekstem, zdjęcia karty, plik PDF i link do strony. Instrukcja dodawania menu restauracji do Profilu Firmy w Google oraz porządkowania…

Czytaj
Wymagane pola: 0 z 5

    1Dane kontaktowe
    2Czego dotyczy sprawa?
    3Opis sprawy
    Dodaj do opisu:
    Bez zobowiązańDane tylko do odpowiedzi

    Wiadomość dotarła

    Dziękujemy. Odpowiemy najszybciej, jak to możliwe. W pilnej sprawie prosimy dzwonić: 222 500 844.

    Wymagane pola: 0 z 5

      1Dane kontaktowe
      2Czego dotyczy sprawa?
      3Opis sprawy
      Dodaj do opisu:
      Bez zobowiązańDane tylko do odpowiedzi

      Wiadomość dotarła

      Dziękujemy. Odpowiemy najszybciej, jak to możliwe. W pilnej sprawie prosimy dzwonić: 533 525 168.

      Otrzymuj nasze komentarze

      Podaj adres e-mail redakcji, a każdy nowy komentarz wyślemy na skrzynkę w chwili publikacji. Nie musisz sprawdzać strony.