Kilkanaście wiadomości dziennie od tej samej osoby, wyzwiska, groźby, telefony przez komunikator o każdej porze. Nękanie na Messengerze dotyka zarówno osoby prywatne, jak i właścicieli firm, którzy z tego samego konta rozmawiają z klientami. Odruch jest zwykle jeden: jak najszybciej zablokować nadawcę i usunąć całą rozmowę.
Ten odruch jest zrozumiały, ale wykonany w złej kolejności zamyka drogę do skutecznego zgłoszenia i odbiera dowody, które mogą być potrzebne policji albo sądowi. Messenger ma kilka osobnych narzędzi: zgłoszenie wiadomości, zgłoszenie rozmowy, dwa rodzaje blokady, ograniczenie oraz ustawienia decydujące o tym, kto w ogóle może napisać. Każde z nich działa inaczej.
Po lekturze czytelnik będzie wiedział, jak zabezpieczyć treść rozmowy, jak zgłosić ją do Meta, którą blokadę wybrać, jak utrudnić nadawcy powrót z nowego konta i w którym momencie sprawa powinna trafić do organów ścigania. Wszystkie nazwy przycisków podaję zgodnie z polską wersją Centrum pomocy Messengera.
Po czym poznać, że to już nękanie, a nie zwykła nieprzyjemna wiadomość?
Nie każda przykra wiadomość jest naruszeniem zasad serwisu. Centrum pomocy Messengera mówi o tym wprost: nie wszystkie treści, które odbiorca uznaje za nieprzyjemne, są niezgodne ze Standardami społeczności. Od tego rozróżnienia zależy, czy zgłoszenie ma szansę zakończyć się reakcją.
Meta opisuje zastraszanie i nękanie jako treści wymierzone w konkretną osobę z wyraźnym zamiarem jej poniżenia lub zawstydzenia. Do tej samej kategorii należy stałe kontaktowanie się z kimś, kto wyraźnie sobie tego nie życzy i podjął działania, żeby kontakt przerwać. Osobno wymienione są bezpośrednie groźby, podszywanie się pod inną osobę oraz treści dotyczące przemocy i wykorzystywania seksualnego, w tym grożenie udostępnieniem intymnych zdjęć.
W praktyce nękanie rozpoznaje się po kilku cechach. Wiadomości wracają mimo braku odpowiedzi albo mimo jasnej prośby o zaprzestanie. Nadawca zmienia konta, gdy poprzednie zostaje zablokowane. W treści pojawiają się wyzwiska, groźby, szantaż albo zapowiedzi publikacji prywatnych informacji. Odbiorca zaczyna się bać otwierać aplikację albo zmienia swoje codzienne zachowanie.
Z definicji stosowanej przez Meta wynika praktyczny wniosek. Jeżeli sytuacja na to pozwala i nie ma w niej gróźb, dobrze jest raz, spokojnie i bez emocji poinformować nadawcę, że kontakt jest niepożądany. Wystarczy jedno zdanie: Proszę o zaprzestanie kontaktu. Nie życzę sobie dalszych wiadomości. Potem nie należy już odpowiadać. Taka wiadomość pokazuje moderatorowi, a w razie potrzeby także policji, że nadawca wiedział o braku zgody.
Gdy w wiadomościach są groźby, szantaż albo treści o charakterze seksualnym, tego kroku nie polecam. W takich przypadkach nie prowadzi się żadnej rozmowy, tylko od razu zabezpiecza dowody i zgłasza sprawę.
Dlaczego kolejność działań ma tak duże znaczenie?
Największy błąd to usunięcie rozmowy w pierwszym odruchu. Centrum pomocy informuje, że usunięcie wiadomości lub czatu jest trwałe i uniemożliwia ich późniejsze wyświetlenie. Usunięcie czatu kasuje także zdjęcia i nagrania, które w nim były. Co ważne, rozmowa znika tylko ze skrzynki osoby, która ją usunęła, a u nadawcy pozostaje bez zmian.
Druga sprawa to zakres tego, co widzi moderator. Meta sprawdza do 30 najnowszych wiadomości wysłanych w zgłoszonej konwersacji. Jeżeli po obraźliwych treściach pojawiło się wiele kolejnych wiadomości, najgorsze fragmenty mogą znaleźć się poza tym zakresem. Dlatego zgłoszenie składa się szybko, a starsze, szczególnie rażące wiadomości zgłasza się dodatkowo pojedynczo.
Trzecia sprawa to wiadomości usunięte przez samego nadawcę. Według Centrum pomocy Meta może zweryfikować zawartość usuniętych wiadomości tylko wtedy, gdy zgłoszenie wpłynie w ciągu 14 dni od ich usunięcia, a w przypadku czatów w pełni szyfrowanych w ciągu 6 godzin. Kto zwleka, ten traci możliwość wykazania, co naprawdę zostało napisane.
Z tych trzech faktów wynika bezpieczna kolejność: najpierw dowody, potem zgłoszenie, na końcu blokada. Rozmowy nie usuwa się wcale, a jeśli jej widok jest trudny do zniesienia, można ją zarchiwizować. Archiwizacja ukrywa czat na liście, ale go nie kasuje.

Jak zabezpieczyć dowody, zanim cokolwiek zniknie?
Dowody zbiera się dla dwóch odbiorców. Pierwszym jest Meta, która ocenia zgłoszenie na podstawie treści rozmowy. Drugim mogą być policja, prokuratura lub sąd, które potrzebują materiału pozwalającego ustalić, kto, kiedy i co napisał. Zrzut samego obraźliwego zdania, bez nazwy konta i bez godziny, ma niewielką wartość.
- Otwarcie rozmowy i wykonanie zrzutów ekranu wszystkich istotnych wiadomości, po kolei, tak aby na każdym zrzucie widać było nazwę nadawcy u góry czatu oraz znacznik czasu przy wiadomościach.
- Wykonanie zrzutu profilu nadawcy na Facebooku i skopiowanie adresu tego profilu z paska przeglądarki. Nazwę konta nadawca może zmienić w każdej chwili, natomiast adres profilu pozwala go później jednoznacznie wskazać.
- Zachowanie przesłanych zdjęć, nagrań głosowych i plików w osobnym folderze, bez ich edytowania i przycinania.
- Założenie prostej notatki z datami i godzinami kolejnych wiadomości oraz połączeń, z krótkim opisem treści. Przy nękaniu, które trwa tygodniami, taka chronologia jest dla policji ważniejsza niż pojedynczy zrzut.
- Skopiowanie zrzutów i notatki poza telefon, na przykład na dysk komputera albo do chmury, aby utrata lub awaria urządzenia nie pozbawiła dowodów.
Pełniejszą kopię rozmów daje funkcja pobierania swoich informacji z Facebooka. Centrum pomocy wskazuje, że przy pobieraniu należy zaznaczyć kategorię „Wiadomości”, aby kopia objęła historię czatów. Trzeba przy tym wiedzieć o jednym ograniczeniu: w takiej kopii widać, że jakaś wiadomość została usunięta, ale jej treści już nie ma. To kolejny powód, żeby zrzuty wykonać od razu.
Zrzutów nie należy poprawiać, zamazywać ani łączyć w kolaże. Materiał ma wyglądać dokładnie tak, jak na ekranie. Jeśli część rozmowy jest krępująca, decyzję o tym, co ujawnić, podejmuje się dopiero na etapie przekazywania materiału, a nie przez ingerencję w pliki.
Jak zgłosić wiadomość lub całą rozmowę do Meta?
Messenger pozwala zgłosić pojedynczą wiadomość albo całą konwersację. Obie drogi prowadzą do tego samego zespołu weryfikującego, ale służą do czegoś innego. Zgłoszenie rozmowy pokazuje skalę i powtarzalność, a zgłoszenie wiadomości wskazuje konkretne, najbardziej rażące zdanie.
Zgłoszenie pojedynczej wiadomości w aplikacji na telefonie
- W otwartym czacie należy dotknąć wiadomości, która ma zostać zgłoszona, i ją przytrzymać.
- Z menu, które się pojawi, wybiera się „Więcej”.
- Następnie należy dotknąć „Zgłoś”.
- Aplikacja poprosi o wskazanie kategorii problemu. Przy nękaniu właściwa jest kategoria dotycząca zastraszania lub nękania, a przy groźbach kategoria dotycząca przemocy lub gróźb.
- Zgłoszenie kończy dotknięcie „Prześlij zgłoszenie”.
Zgłoszenie całej rozmowy w aplikacji na telefonie
- Na ekranie „Czaty” należy dotknąć rozmowy, która ma zostać zgłoszona.
- U góry ekranu dotyka się nazwy czatu, czyli imienia i nazwiska nadawcy.
- Po przewinięciu ekranu w dół należy dotknąć „Zgłoś”.
- Wybiera się kategorię, która najlepiej opisuje problem.
- Na końcu należy dotknąć „Prześlij zgłoszenie”.

Zgłoszenie na komputerze
W wersji przeglądarkowej, pod adresem messenger.com, pojedynczą wiadomość zgłasza się po najechaniu na nią kursorem: należy kliknąć „Więcej”, potem „Zgłoś”, wybrać kategorię i kliknąć „Prześlij”. Całą rozmowę zgłasza się w menu po prawej stronie czatu, w sekcji „Prywatność i pomoc”, gdzie znajduje się pozycja „Zgłoś”. Jeśli menu nie jest widoczne, trzeba najpierw kliknąć „Informacje” w górnej części czatu.
Co warto wiedzieć o kategoriach i szyfrowaniu
Dobór kategorii nie jest formalnością. Centrum pomocy zaznacza, że w przypadku kategorii dotyczących problemów technicznych i fałszywych informacji zgłoszenie w ogóle nie zostaje utworzone. Wybranie przypadkowej pozycji z listy może więc sprawić, że nikt sprawy nie obejrzy.
Rozmowy prywatne w Messengerze są domyślnie w pełni szyfrowane, co oznacza, że Meta nie ma do nich wglądu. Zgłoszenie jest wyjątkiem, na który zgadza się sam zgłaszający: ostatnie wiadomości z takiej rozmowy zostają wtedy przekazane do Meta w celu weryfikacji. Nadawca nie dostaje informacji o tym, kto złożył zgłoszenie. Trzeba też wiedzieć, że połączeń głosowych i rozmów wideo w Messengerze zgłosić się nie da, dlatego uporczywe dzwonienie dokumentuje się zrzutami listy połączeń.
Kto woli nie zajmować się tym samodzielnie, może zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na info@lukaszwudyka.pl. Przejmę wtedy sprawę: uporządkuję dowody, przygotuję zgłoszenia wiadomości i rozmowy we właściwych kategoriach oraz ustawię blokady i filtry wiadomości na koncie.
Jak zablokować nadawcę i którą blokadę wybrać?
Blokada w Messengerze ma dwa poziomy i warto rozumieć różnicę, zanim dotknie się przycisku. Pierwszy poziom to zablokowanie samych wiadomości i połączeń. Drugi to zablokowanie profilu na Facebooku, które działa szerzej.
Po zablokowaniu wiadomości i połączeń nadawca nie może już pisać ani dzwonić w Messengerze i na czacie Facebooka. Jego profil na Facebooku pozostaje jednak widoczny, a w zależności od ustawień prywatności nadal mogą być widoczne jego posty, komentarze i polubienia. Ta blokada sprawdza się wtedy, gdy problemem są wyłącznie wiadomości, a zerwanie znajomości na Facebooku nie jest potrzebne.
Zablokowanie profilu na Facebooku z poziomu Messengera odcina nadawcę mocniej. Osoba zablokowana nie może pisać, dzwonić ani znaleźć profilu blokującego w Messengerze i na czacie Facebooka. Jeżeli obie osoby były znajomymi, blokada usuwa tę znajomość. Na samym Facebooku zablokowany profil nie może też wyświetlać postów, oznaczać w komentarzach i na zdjęciach, zapraszać do grup i na wydarzenia ani wysyłać zaproszeń do znajomych.
W obu przypadkach nadawca nie dostaje powiadomienia o blokadzie. Przy nękaniu radzę wybierać blokadę profilu na Facebooku, ponieważ osoba, która nie może już pisać, bardzo często przenosi się do komentarzy pod postami.
Blokowanie w aplikacji na telefonie
- Na ekranie „Czaty” należy otworzyć rozmowę z osobą, która ma zostać zablokowana.
- W górnej części czatu dotyka się imienia i nazwiska tej osoby.
- Po przewinięciu w dół należy dotknąć „Zablokuj”.
- Aplikacja pokazuje dostępne rodzaje blokady. Po wybraniu właściwej potwierdza się decyzję przyciskiem „Zablokuj” z imieniem i nazwiskiem nadawcy.

Blokowanie na komputerze
- Na stronie messenger.com należy otworzyć rozmowę i kliknąć „Informacje”.
- W sekcji „Prywatność i pomoc” klika się „Zablokuj”.
- Do wyboru są dwie pozycje: „Zablokuj wiadomości i połączenia” oraz „Zablokuj na Facebooku”.
- Wybór potwierdza kliknięcie „Zablokuj”.
Blokada dotyczy tylko tego profilu, z którego została założona. Kto korzysta z kilku profili na Facebooku, musi zablokować nadawcę osobno w każdym z nich. W drugą stronę działa to korzystniej: jeżeli nadawca ma więcej niż jeden profil, zablokowanie jednego ogranicza kontakt także z pozostałych jego profili.
Nękanie wiadomościami często idzie w parze z fałszywym kontem. Jeżeli nadawca używa cudzego nazwiska albo logo firmy, oprócz blokady potrzebne jest osobne zgłoszenie, które opisałem we wpisie o tym, jak zgłosić konto podszywające się pod firmę.
Kiedy lepsze od blokady jest ograniczenie?
Blokada bywa niewskazana. Zdarza się, że nadawcą jest ktoś z rodziny, były wspólnik albo klient, z którym trwa jeszcze rozliczenie, i całkowite zerwanie kontaktu mogłoby zaostrzyć konflikt. Bywa też, że odbiorca chce nadal otrzymywać wiadomości, bo każda kolejna jest dowodem, ale nie chce ich oglądać na bieżąco. Do takich sytuacji służy funkcja ograniczenia.
Po ograniczeniu kogoś w Messengerze nie przychodzą powiadomienia o jego wiadomościach, a telefon nie sygnalizuje połączeń od tej osoby. Rozmowa znika z listy czatów. Nadawca nie widzi, czy odbiorca jest dostępny ani czy jego wiadomość została przeczytana, i nie dostaje żadnej informacji o ograniczeniu. Wiadomości nadal jednak docierają i można do nich wrócić w dogodnym momencie.
- Na ekranie „Czaty” należy dotknąć rozmowy z daną osobą i ją przytrzymać.
- Z menu wybiera się „Ogranicz”.
- Listę osób z ograniczeniem sprawdza się w menu aplikacji: „Ustawienia”, następnie „Prywatność i bezpieczeństwo” i pozycja „Ograniczone konta”.
- Aby cofnąć decyzję, należy dotknąć wybranej osoby na tej liście, a potem w dolnej części czatu dotknąć „Usuń ograniczenie”.
Ograniczenie ma jedną wadę, o której trzeba wiedzieć: dopóki obowiązuje, odbiorca sam nie może pisać ani dzwonić do tej osoby. Nie chroni też przed aktywnością nadawcy na Facebooku. Traktuję je jako rozwiązanie na czas zbierania dowodów albo dla relacji, których nie da się po prostu przeciąć.
Jak utrudnić nadawcy powrót z nowego konta?
Uporczywy nadawca po blokadzie często zakłada nowe konto. Messenger daje na to dwa zabezpieczenia. Pierwszym są prośby o zgodę na przesyłanie wiadomości: osoba spoza grona znajomych nie pisze od razu na główną listę czatów, tylko wysyła prośbę, którą można zignorować, usunąć albo zakończyć blokadą. Dopóki odbiorca nie odpowie na taką prośbę, nadawca nie może do niego zadzwonić.
Drugim zabezpieczeniem są ustawienia dostarczania wiadomości. Pozwalają zdecydować osobno dla kilku grup nadawców, czy ich wiadomości trafiają na listę czatów, do folderu „Inne”, czy nie są przyjmowane wcale. Te grupy to między innymi znajomi znajomych, osoby mające numer telefonu odbiorcy w swoich kontaktach oraz pozostali użytkownicy Facebooka i Messengera. Ustawienie jest dostępne w aplikacji na telefonie.
- Po otwarciu aplikacji Messenger należy dotknąć „Menu”, a następnie „Ustawienia”.
- Na liście wybiera się „Prywatność i bezpieczeństwo”.
- Następnie należy dotknąć „Dostarczanie wiadomości”.
- Wybiera się grupę nadawców, dla której ma zostać zmienione ustawienie.
- Dla tej grupy wskazuje się folder „Inne” albo opcję „Nie chcę otrzymywać próśb”, która całkowicie wyłącza wiadomości od tej grupy.
Przy koncie prywatnym, na które piszą głównie znajomi, wyłączenie próśb od pozostałych użytkowników jest zwykle bezbolesne. Właściciel firmy powinien podejść do tego ostrożniej. Jeżeli klienci piszą na jego profil osobisty, zbyt ostre ustawienie odetnie także ich. W takim przypadku lepszy jest folder „Inne”, do którego zagląda się raz dziennie, zamiast pełnego wyłączenia.
Każdą wiadomość od nowego konta tego samego nadawcy należy potraktować tak samo jak pierwszą: zrzut ekranu, zgłoszenie, blokada. Kolejne konta zakładane po to, żeby ominąć blokadę, są mocnym argumentem zarówno w zgłoszeniu do Meta, jak i w zawiadomieniu składanym na policji, ponieważ pokazują uporczywość.
Co zrobić, gdy nękanie dotyczy czatu grupowego albo skrzynki strony firmy?
Czat grupowy
Blokada nie usuwa nadawcy z czatów grupowych. Według Centrum pomocy w aplikacjach na telefonie wiadomości od zablokowanego profilu są w takim czacie automatycznie ukrywane i nie przychodzą o nich powiadomienia. Zablokowana osoba nadal jednak widzi wiadomości pisane przez blokującego. Przed dołączeniem do czatu lub rozmowy grupowej z udziałem zablokowanego profilu aplikacja wyświetla ostrzeżenie.
Jeżeli nękanie odbywa się na oczach innych uczestników, najpierw wykonuje się zrzuty, potem zgłasza poszczególne wiadomości, a na końcu informuje administratora czatu, który może usunąć nadawcę z grupy. Opuszczenie czatu jest ostatecznością, bo po wyjściu traci się bieżący wgląd w to, co nadawca pisze o poszkodowanym.
Wiadomości wysyłane do strony firmy
Rozmowy prowadzone w imieniu strony firmy trafiają do skrzynki odbiorczej strony, a nie na prywatny profil właściciela. Obowiązują te same zasady: dowody, zgłoszenie, blokada. Nazwy i położenie tych opcji zależą od narzędzia, w którym firma obsługuje wiadomości, i zmieniają się częściej niż w samym Messengerze, dlatego nie podaję tu ścieżki przycisk po przycisku. Warto wiedzieć, że według Centrum pomocy czaty z firmami nie są objęte pełnym szyfrowaniem.
W firmie najważniejsza jest jedna zasada: nikt z zespołu nie odpowiada nadawcy w emocjach. Każda odpowiedź wysłana z konta firmy może zostać opublikowana jako zrzut ekranu. Gdy obraźliwe treści wychodzą poza wiadomości prywatne, przydaje się osobna instrukcja o tym, jak zgłosić obraźliwy komentarz na Facebooku, a przy większej skali także plan działania na pierwszą dobę kryzysu wizerunkowego.
Odwrotna sytuacja, w której to strona lub firma zasypuje kogoś wiadomościami, ma własne rozwiązanie. W rozmowie ze stroną należy otworzyć informacje o konwersacji, wybrać „Zablokuj”, a następnie „Zablokuj wiadomości i połączenia”. Taka blokada nie blokuje strony na Facebooku, więc jej posty pozostają widoczne.
Po czym poznać, że zgłoszenie i blokada zadziałały?
Skuteczność blokady widać od razu: w rozmowie znika pole do pisania, a nadawca trafia na listę w ustawieniach aplikacji. Listę tę otwiera się przez „Menu”, „Ustawienia”, „Prywatność i bezpieczeństwo” i pozycję „Zablokowane konta”. Jeżeli nadawcy tam nie ma, blokada nie została potwierdzona i trzeba ją założyć ponownie.
Los zgłoszenia sprawdza się na Facebooku, w miejscu nazwanym „Skrzynka odbiorcza Panelu pomocy”. Widać tam złożone zgłoszenia, informacje o działaniach i decyzjach Meta, a przy zgłoszeniach, które nie zostały jeszcze rozpatrzone, także możliwość ich wycofania. W przypadku części treści można stamtąd poprosić o ponowną weryfikację decyzji.
Meta nie podaje terminu, w którym rozpatruje zgłoszenia, i nie informuje szczegółowo, jakie kroki podjęła wobec nadawcy. Brak wiadomości przez kilka dni nie oznacza więc odrzucenia. Realnym miernikiem jest to, czy nadawca przestał pisać z tego konta i czy konto nadal istnieje.
Co zrobić, gdy zgłoszenie nie przyniosło skutku
Odmowa najczęściej wynika z jednej z trzech przyczyn. Zgłoszenie złożono w kategorii, która nie pasuje do treści. Rażące wiadomości znalazły się poza zakresem ostatnich 30 wiadomości rozmowy. Albo treść jest przykra, lecz w ocenie moderatora nie narusza Standardów społeczności.
W pierwszych dwóch przypadkach pomaga ponowne zgłoszenie, tym razem pojedynczych wiadomości i we właściwej kategorii. W trzecim przypadku pozostaje wniosek o ponowne sprawdzenie decyzji, jeśli jest dostępny przy danym zgłoszeniu. Cały ten tryb omówiłem we wpisie o tym, jak poprosić Facebooka o ponowne sprawdzenie decyzji.
Decyzja Meta nie przesądza o ocenie prawnej. Serwis sprawdza zgodność treści z własnymi zasadami, a nie z polskim prawem. Odrzucone zgłoszenie nie zamyka drogi do policji ani do sądu, a zebrane wcześniej dowody zachowują pełną wartość.
Kiedy sprawę należy zgłosić policji?
Narzędzia Messengera przerywają kontakt, ale nie pociągają nadawcy do odpowiedzialności. Jeżeli w wiadomościach są groźby, szantaż, zapowiedzi publikacji intymnych materiałów albo nękanie trwa mimo blokad, sprawa wykracza poza regulamin serwisu. Gdy istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, należy od razu dzwonić pod numer alarmowy 112.
Polskie prawo przewiduje kilka przepisów, które mogą mieć zastosowanie. Kodeks karny w art. 190a opisuje uporczywe nękanie, czyli zachowanie, które wzbudza uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza prywatność. Ten sam artykuł obejmuje podszywanie się pod inną osobę w celu wyrządzenia jej szkody. Art. 190 dotyczy groźby karalnej. Znieważenie i zniesławienie, opisane w art. 216 i 212, są ścigane z oskarżenia prywatnego, co oznacza, że pokrzywdzony sam wnosi sprawę do sądu.
Nękanie i groźba karalna są co do zasady ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Zawiadomienie można złożyć ustnie lub pisemnie w dowolnej jednostce policji albo w prokuraturze. To, czy konkretne zachowanie wypełnia znamiona przestępstwa, oceniają organy ścigania i sąd. Nie da się z góry przesądzić wyniku, dlatego przy poważniejszych sprawach radzę skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego.
Do zawiadomienia dobrze jest przygotować komplet materiałów:
- wydrukowane zrzuty ekranu ułożone chronologicznie oraz te same pliki na nośniku,
- adres profilu nadawcy i adresy kolejnych kont, z których pisał,
- notatkę z datami i godzinami wiadomości oraz połączeń,
- informację o tym, kiedy nadawca został poproszony o zaprzestanie kontaktu i kiedy został zablokowany,
- opis tego, jak nękanie wpłynęło na codzienne życie lub na działalność firmy.
Anonimowość nadawcy nie przekreśla sprawy. Osoba prywatna nie dostanie od Meta danych właściciela konta, ale organy prowadzące postępowanie mogą o nie wystąpić w przewidzianym do tego trybie. Właśnie dlatego tak ważny jest zapisany adres profilu, a nie tylko wyświetlana nazwa.
Jakich błędów unikać podczas blokowania i zgłaszania?
Większość nieudanych spraw, z którymi się spotykam, nie wynika z braku narzędzi, lecz z kilku powtarzających się pomyłek. Każdej z nich da się uniknąć.
- Usunięcie rozmowy przed wykonaniem zrzutów i przed zgłoszeniem. Treści nie da się potem przywrócić.
- Długa wymiana zdań z nadawcą. Każda odpowiedź przesuwa rażące wiadomości poza zakres sprawdzany przez Meta i daje nadawcy materiał do dalszych zaczepek.
- Odpowiadanie wyzwiskami. Nadawca może zgłosić takie wiadomości, a w sporze prawnym osłabiają one pozycję poszkodowanego.
- Publikowanie zrzutów rozmowy z nazwiskiem nadawcy w mediach społecznościowych. Może to naruszać jego dobra osobiste i przepisy o ochronie danych, a sprawę przenosi na forum publiczne.
- Odblokowanie nadawcy z ciekawości. Po odblokowaniu profilu na Facebooku ponowna blokada jest według Centrum pomocy niedostępna przez 48 godzin.
- Poprzestanie na blokadzie w sytuacji, gdy w wiadomościach były groźby. Blokada chroni skrzynkę, ale nie zastępuje zawiadomienia.
Osobną kwestią jest próba samodzielnego ustalania, kim jest anonimowy nadawca. Odradzam korzystanie z serwisów i osób obiecujących „namierzenie” konta. Takie działania bywają niezgodne z prawem, często kończą się wyłudzeniem pieniędzy i mogą obciążyć samego poszkodowanego.
Najczęstsze pytania
Czy nadawca dowie się, że został zablokowany albo zgłoszony?
Messenger nie wysyła powiadomienia ani o blokadzie, ani o ograniczeniu, a zgłoszenie nie ujawnia nadawcy, kto je złożył. Osoba zablokowana może się jednak domyślić, ponieważ jej wiadomości przestają docierać, a po zablokowaniu profilu na Facebooku nie może go już znaleźć.
Czy po zablokowaniu nadawcy nadal można zgłosić rozmowę?
Centrum pomocy nie opisuje tej sytuacji jednoznacznie, dlatego bezpieczniej jest złożyć zgłoszenie przed blokadą. Wtedy nie ma wątpliwości, że opcja „Zgłoś” jest dostępna, a moderator widzi najnowsze wiadomości w takiej kolejności, w jakiej zostały wysłane.
Czy zablokowanie w Messengerze blokuje tę osobę także na Facebooku?
To zależy od wybranego rodzaju blokady. Zablokowanie wiadomości i połączeń działa tylko w Messengerze i na czacie Facebooka, a profil tej osoby pozostaje widoczny. Zablokowanie profilu na Facebooku z poziomu Messengera obejmuje oba miejsca i usuwa znajomość, jeśli istniała.
Co się dzieje z wiadomościami wysłanymi w czasie blokady?
Zablokowana osoba nie może wysyłać wiadomości, więc nie ma czego dostarczać. Przy blokadzie wiadomości od strony Centrum pomocy podaje wprost, że nawet po odblokowaniu nie dotrą wiadomości, które strona próbowała wysłać w czasie blokady.
Czy da się zgłosić wiadomość, którą nadawca już usunął?
Tak, choć czas jest ograniczony. Usuniętą wiadomość zgłasza się przez dotknięcie i przytrzymanie sąsiedniej wiadomości albo przez zgłoszenie całej rozmowy. Meta może sprawdzić treść usuniętych wiadomości tylko wtedy, gdy zgłoszenie wpłynie w ciągu 14 dni od usunięcia, a w czatach w pełni szyfrowanych w ciągu 6 godzin.
Czy można zgłosić połączenie głosowe lub rozmowę wideo?
Nie. Centrum pomocy wskazuje, że rozmów wideo i połączeń głosowych w Messengerze nie można zgłaszać. Uporczywe dzwonienie dokumentuje się zrzutami historii połączeń widocznej w czacie, a następnie zgłasza całą rozmowę i blokuje nadawcę.
Co zrobić, gdy nękane jest dziecko?
Kolejność pozostaje ta sama: dowody, zgłoszenie, blokada. Rodzic powinien wykonać zrzuty razem z dzieckiem, nie odbierać mu telefonu za karę i poinformować szkołę, jeżeli nadawcą jest rówieśnik. Przy treściach o charakterze seksualnym kierowanych do osoby niepełnoletniej sprawę należy niezwłocznie zgłosić policji.
Czy zrzut ekranu wystarczy jako dowód?
Zrzut jest powszechnie stosowanym materiałem, ale o jego ocenie decyduje organ prowadzący sprawę. Wiarygodność zwiększają widoczna nazwa konta i godziny wiadomości, zachowany adres profilu, ciągłość kolejnych zrzutów oraz nienaruszona rozmowa w aplikacji, którą można okazać na telefonie.
Brak czasu albo ochoty, żeby zająć się tym samodzielnie?
Nękanie odbiera spokój i trudno wymagać, żeby osoba, która codziennie dostaje obraźliwe wiadomości, miała jeszcze siłę czytać strony pomocy i układać dowody. Mogę zrobić to od początku do końca: zabezpieczyć rozmowę tak, by nic nie przepadło, złożyć zgłoszenia do Meta, założyć właściwe blokady, ustawić filtry wiadomości na koncie prywatnym i w skrzynce firmy, a także przygotować uporządkowany materiał, z którym można pójść na policję lub do prawnika.
Wystarczy zadzwonić pod numer 533 525 168 albo napisać na adres info@lukaszwudyka.pl i krótko opisać sytuację. Odpowiem, co da się zrobić od razu, a co wymaga więcej czasu, i poprowadzę sprawę krok po kroku do momentu, w którym wiadomości przestaną przychodzić.




